Mnich Barciś w Wąwolnicy
18 dni zdjęciowych, kilkudziesięciu aktorów i 300 statystów. W Wąwolnicy, Kazimierzu i okolicach trwa właśnie produkcja filmu \"Braciszek” Andrzeja Barańskiego. W roli głównej występuje Artur Barciś.
- 10.10.2006 18:05
Cisza na planie. Kamera. Akcja. Mnich w brązowym habicie przechodzi przez ciemny zaułek. Tutaj spotyka dwóch pijaczków. - Pokój z wami - błogosławi ich. - Wolałbym kuchnię, a nie jakiś pokój - zanosi się śmiechem jeden z mężczyzn. Mimo że ujęcie trwa tylko kilka sekund trzeba je powtarzać kilkanaście razy.
Mnich w przerwie sięga po gazetę, kubek z kawą i siada na wąwolnickim Rynku. - To moja pierwsza główna rola w filmie kinowym. Do tej pory byłem znany tylko jako artysta drugiego planu - przyznaje Artur Barciś. Film opowiada o losach franciszkanina Alojzego Kosiby, który żył na przełomie XIX i XX wieku w klasztorze w Wieliczce. Wąwolnica i Kazimierz Dolny grają właśnie okolice jego pierwotnego zamieszkania. Filmowcy zostaną tutaj
do 23 października (pab)
Reklama












Komentarze