Na raka szyjki macicy dziś umrze pięć Polek!
W moim fachu wskaźnikiem cywilizacji jest umieralność na raka szyjki macicy – mówi prof. Jan Kotarski, kierownik Kliniki Ginekologii Operacyjnej SPSK 1 w Lublinie. – Pod tym względem mieścimy się w ogonie statystyk Europy.
- 23.10.2006 10:07
A statystyki są straszne: codziennie ten nowotwór zabija 5 Polek! Choć mogłoby go nie być wcale, bo wczesne wykrycie gwarantuje pełny sukces terapii. W krajach skandynawskich na tego raka chorują tylko imigrantki, bo rdzenne mieszkanki Skandynawii po prostu regularnie się badają.
Polki się nie badają.
Od początku roku trwa kampania społeczna „Kontroluję, nie choruję”, zapewniająca bezpłatny dostęp do badań cytologicznych (i ginekologicznych, które je uzupełniają), a efekt jest taki, że w regionie skorzystało z niej... 15 proc. kobiet. Ba, po ulicznym festynie, promującym badania w gabinecie lubelskiej kliniki przy ul. Staszica pojawiło się zaledwie 12 pań. Co robić?
Nie trzeba wynajdować prochu. Wzorem doświadczeń skandynawskich
postanowiono zapraszać każdą pacjentkę imiennie.
Wszystkie kobiety w wieku 25–59 lat otrzymają imienne zaproszenia na badania skriningowe. Z adresem gabinetu badań, z propozycją terminu, który zresztą będzie można dopasować do możliwości pacjentki. Każda kobieta powinna robić badania cytologiczne co 3 lata. Pierwszym zwycięstwem będzie zmniejszenie o połowę śmiertelności z powodu tego nowotworu. Pełne opanowanie raka zależy od tego, czy kobiety będą na tyle świadome, żeby poddawać się badaniom regularnie.
Reklama













Komentarze