Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rury zatkały całą miejscowość

Mieszkańcy Trzcińca od pół roku są odcięci od świata. Cała wieś jest zryta głębokimi, wypełnionymi wodą rowami. Gmina Lubartów buduje tam kanalizację.
- Gdyby nie mieszkańcy, budowa byłaby już dawno zakończona - zżyma się Janusz Bodziacki, wójt gm. Lubartów. - Nie dostarczyli w porę umów na współfinansowanie inwestycji i z tego powodu wykonawcy nie mogli zacząć budowy. Bo nie wiedzieli, gdzie mają kopać. Mało tego, już w trakcie roboty ci, co wcześniej nie chcieli rur, nagle zapałali ochotą posiadania kanalizacji i prosili o przyłączenie. Ale byli i tacy, którzy nagle zgodę wycofali i trzeba było zmieniać projekt. Ba, zdarzało się, że ktoś rezygnował z przyłącza gdy rury już leżały. I trzeba było je wykopywać. - Wójt chciał mieszkańców uszczęśliwić na siłę - klną pod nosem projektanci. A w Trzcińcu poziom wód gruntowych jest tak wysoki, że nawet podczas letniej suszy wykopy były wypełnione wodą. Na dodatek pracę utrudniała kurzawka czyli mieszanina wody, piasku i iłu. Mieszkańcy klęli a robotnicy ciągle musieli taplać się w błocie. Na dodatek gdy przekopali połowe drogi, ta druga była zbyt wąska by z niej korzystać. Ale na szczęście to już końcówka. Jeśli pogoda nagle się nie załamie, wykonawca obiecuje do 10 listopada położyć nad rurami drogę. I przez Trzciniec znów da się przejechać. (rhs)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama