Jak tu nazwać SW-4?
Ważka, komar a może trzmiel? Szkoła Orląt szuka nazwy dla śmigłowców SW-4, które niebawem wylądują w Dęblinie. Ten, kto do 10 listopada wymyśli najlepsze imię, dostanie w prezencie właśnie SW-4 tyle, że kilkadziesiąt razy mniejsze.
- 29.10.2006 18:33
Dwie maszyny wyprodukowane w WSK \"PZL-Świdnik” trafią do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w połowie listopada. Śmigłowce będą wykorzystywane do szkolenia podchorążych. Szkoła już przygotowuje się na przyjęcie nowych maszyn. Chce je też \"ochrzcić”. - Przyjęło się, że statki powietrzne mają swoje nazwy, oprócz tych czysto technicznych - mówi kapitan Andrzej Białek, rzecznik prasowy WSOSP.
I tak TS-11 jest \"Iskrą”, a PZL-130 - \"Orlikiem”. Teraz komendant WSOSP, gen. bryg. pil. Ryszard Hać, ogłosił konkurs na imię dla SW-4. Mogą wziąć w nim udział wszyscy: i cywile, i lotnicy. Nie ma ograniczeń co do nazwy (poza tym, że nie może się dublować z tą już używaną w siłach zbrojnych). Dla ułatwienia organizatorzy konkursu sugerują, że od czasów międzywojennych statki powietrzne najczęściej otrzymywały nazwy ptaków, ssaków, ryb. A w przypadku śmigłowca można brać pod uwagę także owady. Natomiast nazwy ptaków drapieżnych nadawane są najczęściej myśliwcom.
Karty konkursowej szukaj na http://www.wsosp.deblin.pl/konkursSW4.htm i wyślij: spol-wych.wsosp@wp.pl.
Reklama












Komentarze