Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sejmik prawicowo-ludowy

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Sejmiku Województwa Lubelskiego. Dobry wynik osiągnęło Polskie Stronnictwo Ludowe. Platforma Obywatelska i koalicja lewicowo-centrowa szli łeb w łeb
Przez cały dzień trwało wczoraj zliczanie głosów spływających z powiatowych komisji wyborczych. Około godz. 16 wojewódzka komisja wyborcza miała dane zaledwie z połowy powiatów. Jednak na podstawie tych danych już było widać, które ugrupowania mogą mrozić szampana. Według nieoficjalnych informacji bitwę o sejmik wygrało Prawo i Sprawiedliwość - zdobyło ok. 29 procent głosów. Drugie miejsce przypadło Polskiemu Stronnictwu Ludowemu z prawie 19 procentami głosów, a trzecie Platformie Obywatelskiej - uzbierała 14 procent głosów i tylko o włos wyprzedziła Lewicę i Demokratów (13 proc.). Najmniejsze poparcie - ale powyżej progu 5 procent - zdobyła Samoobrona RP i Liga Polskich Rodzin (po ok. 8 proc.) Jak to się przekłada na mandaty? Najprawdopodobniej z lubelskiego Ratusza do sejmiku przeprowadzi się dotychczasowy prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski (PiS) oraz dotychczasowy radny lubelskiej Rady Miejskiej Jacek Sobczak (Platforma Obywatelska). Obaj byli liderami list głównych konkurencyjnych partii. Sobczak dostał ponad 20 tysięcy głosów - to najlepszy wynik w okręgu lubelskim. Mandat radnego przypadnie również Izabelli Sierakowskiej (Lewica i Demokraci), która zrezygnuje z miejsca pod warunkiem, że zostanie prezydentem Lublina. Nie wiadomo ostatecznie czy miejsce w sejmiku zdobędzie Jacek Czerniak (Lewica i Demokraci), choć miał jeden z lepszych wyników w okręgu lubelskim. Najprawdopodobniej progu nie przekroczyła Samoobrona Patriotyczna. Jeśli ta informacja się potwierdzi to w sejmiku zabraknie Konrada Rękasa, jednego z bardziej osławionych radnych poprzedniej kadencji. Czy grozi nam powtórka z minionej kadencji, kiedy rozdrobniony sejmik pogrążył się w swarach? Poseł Janusz Palikot (PO) zapowiada, że jeszcze w tym tygodniu, zaraz po ogłoszeniu wyników, ruszą rozmowy o potencjalnej koalicji z PSL. Ludowcy nie mówią ani \"tak” ani \"nie”. A jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości komentuje: - Nie przesądzajmy, może nie będziemy potrzebowali żadnych koalicjantów?

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama