Odeszli na wieczną szychtę
Były łzy, smutek i skupienie na modlitwie. Ponad pół tysiąca górników i ich rodzin uczestniczyło wczoraj w uroczystej mszy w intencji górników, którzy zginęli w kopalni \"Halemba” w Rudzie Śląskiej.
- 24.11.2006 22:29
Nabożeństwo zostało odprawione w \"Cechowni” Bogdanki, miejscu, gdzie górnicy szykują się do zjazdu pod ziemię. - Nasi bracia odeszli na wieczną szychtę. Byli mężami, synami, ojcami. Osierocili 34 dzieci. Trzeba mieć nadzieję, że ich męczeńska śmierć nie pójdzie na marne. I zawsze pamiętać, że to nie człowiek jest dla pracy, ale praca dla człowieka - mówił ks. Janusz Rzeźnik, dziekan dekanatu łęczyńskiego.
Górnicy, którzy przyszli pożegnać swoich kolegów ze śląska, nie kryli wzruszenia. - 13 lat pracuję pod ziemią. Staram się nie myśleć o niebezpieczeństwie. Ale dziś trudno o tym nie myśleć. I słów brakuje, żeby wyrazić współczucie rodzinom ofiar - powiedział Andrzej Miszczuk, górnik z \"Bogdanki” (mag)
Reklama












Komentarze