Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyrektorka: Grożą dla zabawy

Przynieś pieniądze albo cię zadźgam - usłyszał uczeń od szkolnego kolegi. Dyrektorka zapewnia, że w szkole panuje rodzinna atmosfera.
Sytuację w Szkole Podstawowej w Katarzynie w powiecie lubartowskim opisaliśmy w sobotnim Dzienniku. Matka jednego z uczniów (nazwisko do wiadomości redakcji) opisała nam sytuację z lekcji wychowania fizycznego. Uczeń miał uderzyć drugiego w twarz za to, że nie obronił bramki. Według relacji dziecka, nauczyciela nie było w tym czasie na szkolnym boisku, bo zajmował się inną klasą w sali gimnastycznej. W rozmowie z nami dyrektorka Alina Krupa stwierdziła, że nie widziała, by nauczyciel opuszczał którąś z grup. Zaprzeczył temu także wuefista. - Ale miałam już wcześniej skargi na tego nauczyciela - przyznaje Alina Krupa. - Jednak niewiele mogę zrobić. Rozmowy nie pomagają, a zwolnić nauczyciela nie jest tak łatwo. Według relacji matki, która nas zaalarmowała, w szkole dochodziło też do wymuszeń. - Przez ponad miesiąc dzieci brały do szkoły dużo kanapek. W końcu okazało się, że starsi uczniowie zabierają im drugie śniadanie - opowiada kobieta. - W szkole panuje rodzinna atmosfera. Opisane w gazecie sytuacje to zwykłe żarty, które uczniowie robią sobie nawzajem - twierdzi dyrektorka szkoły. Tymczasem w poniedziałek okazało się, że te \"żarty” zaczynają przybierać coraz groźniejszą formę. - Po powrocie ze szkoły syn mówił mi, że podszedł do niego kolega i powiedział, że jak na drugi dzień nie przyniesie kilku złotych, to go zadźga. Jestem naprawdę zszokowana - mówi przerażona matka. O sprawie poinformowaliśmy zastępcę wójta Michowa, który sprawuje nadzór nad placówkami oświatowymi. - Słyszałem tylko o niszczeniu rowerów zostawianych przed tą szkołą. Dlatego zaproponowałem dyrektorce zamontowanie kamery. W sprawie bicia proponuję interwencję policji. Pilnie przyglądamy się nauczycielowi wf. Każde jego potknięcie będzie traktowane surowo - zapowiada Artur Karpiński, zastępca wójta. Szkołą w Katarzynie zainteresuje się także lubelskie Kuratorium Oświaty. - Zorientuję się w sytuacji, jaka panuje w szkole, a zaniepokojonego rodzica proszę o kontakt. To pomoże w rozwikłaniu problemu - radzi wicekurator Marek Błaszczak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama