Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jarosław Kaczyński w Lublinie. A w tle przemówienia walka na plakaty (wideo)

Przemawiający Jarosław Kaczyński i przepychający się za jego plecami zwolennicy Waldemara Parucha i Mirosława Piotrowskiego z plakatami swoich kandydatów. Taki obrazek można było zobaczyć podczas wystąpienia prezesa PiS na Placu Litewskim w Lublinie.
Jarosław Kaczyński w Lublinie. A w tle przemówienia walka na plakaty (wideo)
W ostatnim dniu kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński przyjechał do Lublina, by kolejny raz wesprzeć lidera lubelskiej listy w eurowyborach prof. Waldemara Parucha. Wystąpienie prezesa PiS było transmitowane na żywo w telewizji. W tym czasie za jego plecami można była zobaczyć plakaty drugiego na liście prof. Mirosława Piotrowskiego. Trzymali je jego zwolennicy ubrani w koszulki z jego nazwiskiem. Po chwili cofnęli się o kilka kroków, a na pierwszym planie pojawiły się afisze z wizerunkiem Parucha.

- Sztabowców prof. Piotrowskiego przeganiał poseł Krzysztof Michałkiewicz (szef PiS w regionie - red.). To samo robili ochroniarze Jarosława Kaczyńskiego. Wyglądało to komicznie - mówi pan Wojtek, który przyglądał się konferencji na Placu Litewskim.Mirosław Piotrowski jest eurodeputowanym dwóch ostatnich kadencji. W tegorocznych wyborach, podobnie jak w poprzednich startuje z listy Prawa i Sprawiedliwości, jednak nie jest członkiem partii. Ma za to poparcie środowisk związanych z Radiem Maryja. Od dawna nieoficjalnie mówiło się o tarciach pomiędzy nim, a otwierającym listę PiS prof. Paruchem.

Sam prof. Piotrowski, który podczas konferencji stał obok sceny, z której przemawiali Jarosław Kaczyński, Waldemar Paruch i rzecznik PiS Adam Hofman nie chciał komentować opisywanej sytuacji. - Stałem tyłem i nie widziałem, co działo się za sceną - mówi.

Komentarza odmówił także poseł Krzysztof Michałkiewicz, który po skończonym wystąpieniu opuścił Plac Litewski w towarzystwie Kaczyńskiego i Parucha. Mirosław Piotrowski natomiast pozostał na miejscu i rozmawiał ze swoimi wyborcami.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama