- Nie chcę na mojej działce plakatów wyborczych - mówi mieszkaniec jednego z domów przy al. Jana Pawła II w Białej Podlaskiej. Za bezprawne umieszczenie billboardu żąda odszkodowania.
- Właściciel nośnika nie zawarł ze mną żadnej umowy w kwestii plakatu wyborczego, ani nie uprzedził mnie o swoich zamiarach - dodaje.
O całej sprawie pan Kamil poinformował bohatera z plakatu - Przemysława Litwiniuka.
- Przykro mi, że pan Kalicki znalazł się w tej niekomfortowej sytuacji. Jednak, swoje roszczenia adresuje w niewłaściwym kierunku - mówi Litwiniuk. - To komitet wyborczy wynajmuje powierzchnię reklamową. Zapewniam, że ze wszystkimi właścicielami tablic, na których zawisły moje plakaty, komitet ma podpisane umowy. Formalności zostały dopełnione - podkreśla.
Zarząd wojewódzki PSL w Lublinie nazywa tą sytuację "niedociągnięciem przy prowadzeniu kampanii”. - Zawierając umowę z właścicielem nośnika, nie wnikamy w ich stosunki z właścicielami gruntów - tłumaczy Daniel Słowik, dyrektor biura zarządu wojewódzkiego PSL w lublinie. - Niemniej jednak, właściciel nośnika powinien zawrzeć stosowną umowę z panem Kalickim. Zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. Zapewniono nas, że problem zostanie rozwiązany.
Po interwencji komitetu wyborczego Kamil Kalicki dostał propozycję zawarcia umowy od właściciela tablicy. - Nie jestem nią zainteresowany. Teraz oczekuję odszkodowania w wysokości 2 tys. zł za każdy rozpoczęty miesiąc ekspozycji plakatu - zaznacza Kalicki.
Ani komitet wyborczy, ani kandydat do europarlamentu nie czują się winni. Ich zdaniem to właściciele tablicy i gruntu powinni się porozumieć. - Biję się w piersi i chcę ten błąd naprawić. Deklaruję chęć zapłaty - zapewnia właściciel nośnika i dodaje: Mam kilka nośników w Białej Podlaskiej, jedna z tych umów mi po prostu umknęła.
Krzysztof Sadowski kierownik delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Białej Podlaskiej radzi też, by zgłosić sprawę do straży miejskiej lub na policję. - Na razie się wstrzymam, sprawa jest otwarta - odpowiada mieszkaniec al. Jana Pawła II.
W Białej Podlaskiej obowiązuje zakaz wywieszania plakatów wyborczych na latarniach i słupach oświetleniowych zlokalizowanych w pasie drogowym. Swoją decyzję prezydent miasta tłumaczył dbaniem o estetykę i bezpieczeństwo.
- Zdarzało się, że banery przyczepione do latarni odpadały i zagrażały kierowcom. Nie wspominając o mało estetycznych plakatach, które zaśmiecały miasto - tak tłumaczyła posuniecie prezydenta dyrektor jego gabinetu Renata Szwed. Za łamanie tych rozporządzeń, grozi kara pieniężna.
Powiesili mu plakat wyborczy na podwórku. "Chcę odszkodowania"
Kilka tygodni temu na posesji Kamila Kalickiego pojawił się nieproszony gość. Chodzi o billboard wyborczy z wizerunkiem Przemysława Litwiniuka, kandydata do europarlamentu z listy PSL
- 23.05.2014 14:15

Reklama
















Komentarze