Szampana pod tablicą nie wypijesz
W szkołach nie wolno pić alkoholu. Nawet w sylwestra. Przypomniał o tym lubelski kurator oświaty. Efekt? Szkoły rezygnują z organizowania dochodowych balów.
- 26.12.2006 16:59
Tańce i szampan miały być w Szkole Podstawowej nr 6 w Kraśniku. Miały, ale ich nie będzie. - Bal sylwestrowy robiliśmy co roku. Szkoła na tym trochę zarabiała. Było spokojnie, nigdy nic złego się stało. No, ale teraz nie mamy innego wyjścia. Musimy zrezygnować - mówi Roman Siejewicz, dyrektor podstawówki.
Wszystko za sprawą komunikatu kuratora oświaty dla dyrektorów szkół \"w sprawie organizowania imprez rozrywkowych w obiektach szkolnych”. - Ja tylko przypomniałem, że prawo zabrania organizowania w szkołach imprez alkoholowych - wyjaśnia kurator Lech Sprawka.
Po komunikacie kuratora wielu dyrektorów postanowiło zmienić miejsce sylwestrowych imprez. Początkowo w Trzydniku Dużym zabawa miała odbyć się w szkolnej hali sportowej. Planowano bal na 200 par. Będzie na 100 w sali Gminnego Ośrodka Kultury. - Trudno. Stracimy na tym, ale prawo, jest prawem - wyjaśnia Ryszard Wolanin, dyrektor Publicznego Gimnazjum w Trzydniku.
Zespół Szkół Rolniczych w Potoczku wpadł jednak na pomysł, jak wynająć swoją salę na zabawę i jednocześnie nie złamać prawa. - Mam dla organizatora przygotowany aneks do umowy. Zaznaczyłem w nim, że ma to być zabawa bezalkoholowa. Jeżeli organizator mi to zapewni, to sylwester się u nas odbędzie - zaznacza dyrektor Dariusz Wolan.
Dyrektorzy przyznają jednocześnie, że wesela i bale były dobrym sposób na podreperowanie budżetów szkół. - Dzięki pieniądzom z tych imprez można było pomalować ściany, wymienić okna - mówi Wojciech Kalicki, dyrektor XIV Liceum Ogólnokształcącego im. Zbigniewa Herberta w Lublinie, który już od kilku lat nie organizuje takich zabaw. - Ale szkoła to szkoła. Nie ma tu miejsca na alkohol.
Reklama












Komentarze