Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Władza uderzyła do głowy

Zmieszał policjantów z błotem, szarpał się z nimi, a na dokładkę groził, że ich zwolni. Tymczasem sam może stracić mandat radnego. Chodzi o 35-letniego Roberta P. z Lisek, radnego PSL w Gminie Horodło na Zamojszczyźnie. Mężczyzna przyjechał na obrady w środę. – Sesja była krótka – mówi Krzysztof Bożek, wójt gminy. – Podzieliliśmy się opłatkiem. Tego samego dnia policjanci znaleźli radnego śpiącego na ławce w parku. – Wyraźnie mu się to nie spodobało – opowiada Justyna Popek z hrubieszowskiej policji. – Krzyczał, że jest radnym i ich zwolni. Policjanci musieli mu założyć kajdanki. • Czy na sesji było coś mocniejszego? – Żadnego alkoholu – zapewnia Bożek. Radny miał 1,92 promila. Trafił do aresztu.. Grozi mu do roku więzienia, a jeżeli zapadnie prawomocny wyrok, straci mandat. (LEW)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama