Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Daleko nie uciekł

Pijany pirat drogowy zabił rowerzystę
Najpierw doprowadził do kolizji, później śmiertelnie potrącił rowerzystę. Zatrzymał się dopiero na słupie oświetleniowym. Był tak pijany, że nie miał siły dmuchnąć w alkomat. Grozi mu teraz do 12 lat pozbawienia wolności. Mowa o 55-letnim mieszkańcu Zamościa, który w czwartek po południu w Wielączy potrącił oplem vectrą 61-letniego rowerzystę. Nawet się nie zatrzymał. Świadkami wypadku byli dwaj mieszkańcy gminy Sułów. Jeden został przy rannym, drugi ruszył w pościg za oplem. Daleko nie musiał jechać. Pirat roztrzaskał opla na słupie oświetleniowym w Zawadzie. Nic mu się nie stało. – Ale był tak pijany, że nie mógł poddać się badaniu alkotestem – informuje kom. Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Pobrano od niego krew do badań. Jak ustalono, przed wypadkiem Mirosław T. spowodował kolizję. Noc spędził w policyjnym areszcie. Wczoraj usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. (LEW)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama