Co począć w Nowym Roku? Dziecko!
Na przyrost naturalny nie pomaga nawet becikowe
- 01.01.2007 17:19
Ani jedno dziecko nie urodziło się w pierwszych 12 godzinach 2007 roku w Białej Podlaskiej. W Chełmie zalewie dwoje, podobnie w Zamościu, a Lublinie 10. Mieszkańców Lubelszczyzny do rozmnażania się nie przekonuje nawet becikowe. Starzejemy się. Już wkrótce nie będzie miał kto pracować na nasze emerytury.
Według prognoz demografów, niemal w każdym powiecie Lubelszczyzny będzie więcej pogrzebów niż chrzcin. Najbardziej dramatycznie przedstawia się sytuacja w powiecie krasnostawskim. Urodzi się tam 658 dzieci, podczas gdy zgonów będzie aż 1022. Tak złych proporcji nie ma nigdzie indziej w regionie. Niewielki przyrost naturalny zanotują powiaty: łęczyński, radzyński i łukowski.
Wśród największych miast regionu dodatnim przyrostem naturalnym pochwalą się tylko Zamość (549 narodzin na 481 zgonów) i Biała Podlaska (550 na 417). Ale w ostatecznym rozrachunku, liczba mieszkańców wzrośnie tylko w Białej Podlaskiej oraz w bezpośrednich okolicach Lublina. W tym drugim przypadku będzie to zasługa lublinian, którzy z wielkomiejskiego zgiełku uciekną na peryferia. W tym roku stolica regionu \"schudnie” o ponad 900 osób.
Do rozmnażania się nie przekonuje nawet becikowe. - Dają się skusić chyba tylko najuboższe rodziny - mówi Zofia Słomczyńska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Rejowcu Fabrycznym. - Ale tam pieniądze i tak nie zawsze idą na wyprawkę dla malucha - dodaje.
Chętnych do becikowego próżno szukać także w Dubience. - I na pewno się to nie zmieni, jeśli w dalszym ciągu młodzi ludzie będą wyjeżdżać za pracą ze wsi do miasta - mówi Henryk Grządkowski, wójt gminy.
Ale i mieszkańcy miast wyjeżdżają za chlebem. Za granicę wybierają się znacznie częściej, niż wydaje się to demografom. Według prognoz GUS z Polski wyjedzie w tym roku... 81 mieszkańców Lublina. - Tak mało? Niemożliwe - dziwi się Łukasz Stępień, bezrobotny 21-latek z Lublina. Sam zaplanował na jesień wyjazd do Anglii. - Bo u nas ciężko o pracę - tłumaczy Łukasz. Planuje wrócić po roku. O dziecku nawet nie myśli.
I jeszcze jedno: panowie powinni bardziej zatroszczyć się o swoje zdrowie. Bo chociaż kobiet jest więcej niż mężczyzn, to właśnie oni częściej będą umierać w tym roku. A nie od dziś wiadomo, że nic bardziej nie poprawia kondycji niż miłosne igraszki. Może więc warto połączyć przyjemne z pożytecznym. (SAD)
Reklama












Komentarze