Reklama
Mewa leci na parkiet
Akcje kolejnej spółki z Lubelszczyzny będą notowane na giełdzie w Warszawie
- 02.01.2007 16:57
Dziś na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutują Zakłady Dziewiarskie Mewa z Biłgoraja. Do wzięcia było 5 mln akcji. Za jedną trzeba było zapłacić 2, 40 zł. Zainteresowanie okazało się tak duże, że indywidualni nabywcy dostaną znacznie mniej akcji, niż by chcieli: średnia stopa redukcji zleceń kupna wyniosła bowiem aż 97 proc. W transzy dużych inwestorów złożono 18 zleceń kupna na 31 105 000 akcji. Redukcja wyniosła 93 proc.
- To ważny moment w historii naszej spółki, do którego szykowaliśmy się od wielu miesięcy - ocenia Józef Kiszka, prezes zarządu. - Pieniądze z emisji zamierzamy przeznaczyć na rozwój naszej sieci sprzedaży i pozyskanie nowych, zagranicznych rynków zbytu. - Chcemy być numerem jeden na polskim rynku bielizny - dodaje Dorota Kenicer, wiceprezes Mewy.
Zakłady Dziewiarskie Mewa istnieją od 1961 roku. W latach siedemdziesiątych firma zatrudniała 4200 pracowników i skupiona była przede wszystkim na produkcji. Po przekształceniu w spółkę akcyjną Mewa weszła do programu NFI, po czym przeszła gruntowną restrukturyzację stając się jedną z najsilniejszych firm projektowo-handlowych w branży bielizny damskiej. W Mewie pracuje dziś 200 osób (głównie projektanci), współpracuje zaś ponad 150 szwaczek, którym spółka podzleca produkcję. Firma postawiła na własne marki: należą do niej w tej chwili LooKat, John Bradley, Szame. Wyroby Mewy można kupić w kilku tysiącach sklepów i kilkudziesięciu hurtowniach w całym kraju. 40 proc. swoich przychodów Mewa uzyskuje z eksportu do krajów europejskich, w tym do Rosji i na Ukrainę. (MAG)
Reklama












Komentarze