Pogrzeb ofiary drogowego pirata
Mieszkańcy gminy Żmudź pożegnali Paulinkę
- 04.01.2007 16:19
Wczoraj pochowano 13-letnią Paulinę Chomiak ze Stanisławowa w gminie Żmudź. Dziewczynka zmarła po tym, jak 50 metrów od jej domu potrącił ją samochód. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku.
W ostatniej drodze na cmentarz w Klesztowie, oprócz najbliższych towarzyszyli jej koledzy ze szkoły oraz setki mieszkańców Stanisławowa i sąsiednich wsi. W ten sposób chcieli podzielić ból rodziców po śmierci jedynaczki i wyrazić swój sprzeciw przeciwko bezduszności tych, którzy przyczynili się do jej śmierci.
Mariusz Ż. (l. 31), właściciel auta, które najprawdopodobniej brało udział w wypadku, przebywa w tymczasowym areszcie. Upiera się, że swojego chryslera pożyczył pewnemu Ukraińcowi. Nie potrafi natomiast podać jego nazwiska, ani wskazać miejsca pobytu.
- Policjanci jeszcze gromadzą materiały, które pozwolą wyjaśnić wszystkie okoliczności wypadku - mówi Anna Lackowska, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie. - Drobiazgowo sprawdzają, czy zeznania Mariusza Ż. są prawdziwe. Wciąż czekamy na wyniki sekcji zwłok i opinię biegłego w zakresie ruchu drogowego.
Ks. Zbigniew Jerzy Szumiło, proboszcz parafii pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP w Klesztowie, w czasie uroczystości pogrzebowych sugerował wiernym, by przebaczyli sprawcy tragedii, bez względu na to, jak duży jest ból po stracie Paulinki, i jak długo pozostanie. (BAR)
Reklama












Komentarze