Reklama
Sołtys chodzi w spódnicy
Już w co trzeciej wiosce w gminie Hrubieszów najważniejszą funkcję pełni kobieta
- 16.01.2007 18:39
Praca z paniami to czysta przyjemność - twierdzi Jan Mołodecki, wójt gminy Hrubieszów. U niego spódnice nosi już 11 sołtysów. To najprawdopodobniej najwięcej na Lubelszczyźnie, a być może i w Polsce.
Najciekawiej jest w Annopolu, gdzie w czteroosobowej Radzie Sołeckiej jest tylko jeden mężczyzna. - Panowie nie mają czasu na działalność społeczną - uważa Jadwiga Wołoszyn, świeżo upieczona sołtys Annopola. - Wiem coś o tym, bo w domu też załatwiam wszystkie sprawy urzędowe. Będę zabiegała o zainstalowanie oświetlenia ulicznego w Annopolu i Białoskórach, bo w nocy, zwłaszcza na zakrętach, jest niebezpiecznie. Wystarczy 6-7 lamp.
W Wolicy sołtys w spódnicy zastąpił sołtysa w spódnicy. - Bardzo dobrze oceniam pracę mojej poprzedniczki - mówi Dorota Kidyba. - Bardzo dużo zrobiła dla Koła Gospodyń Wiejskich i zespołu ludowego \"Polanie”, ale nie chciała kandydować na kolejną kadencję.
Kontrkandydatką pani Doroty była kobieta. Podobnie było w Annopolu. Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy? - Panie bardzo dobrze sprawdzają się w sołtysowaniu - uważa Stanisław Bednarek z Wolicy. - I niech tak zostanie...
Sołtys Szpikołos otrzymała 54 głosy poparcia. W wyborach wzięły udział 54 osoby. - Tak się złożyło, że nie miałam z kim rywalizować - śmieje się Zuzanna Kurzępa, która przez kolejne cztery lata sołtysować będzie wioską. - W budynku po starej mleczarni udało się nam ostatnio urządzić małą świetlicę. Dzieci mogą tam teraz posłuchać muzyki i pograć w tenisa stołowego. Prężnie działają KGW i chór \"Kłosy”.
Sołtysa w spódnicy mają też mieszkańcy Dziekanowa, Dąbrowy, Gródka, Janek, Kułakowic Pierwszych, Kułakowic Trzecich, Nowosiółek i Ślipcza. Co o feminizacji urzędu sądzą władze gminy? - Panie są u nas naprawdę aktywne - przyznaje Jan Mołodecki, wójt gminy Hrubieszów. - W Jankach pod koniec roku powstało kolejne KGW i w sumie działa ich już 29.
Gospodarz gminy wskazuje, że panie są bardziej otwarte na problemy dnia codziennego. - Chętniej niż panowie angażują się w organizację letniego i zimowego wypoczynku dla dzieci i młodzieży, częściej występują o dofinansowania z różnych źródeł - wskazuje wójt Mołodecki. - W Dąbrowie np. otrzymały wsparcie finansowe na odtworzenie warsztatu tkackiego. Teraz wyrabiają tam kilimy i chodniki.
Wybory sołtysów przeprowadzane są co cztery lata, zawsze na początku roku. W poprzedniej kadencji w gminie Hrubieszów funkcję tę pełniło sześć pań. Teraz jest ich 11, ale jest szansa na kolejnych sołtysów w spódnicy. Wyborów nie przeprowadzono jeszcze w Kozodawach i najnowszym sołectwie - Łotoszynach.
Reklama
Komentarze