Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wysechł święty zdrój

Cudowne źródełko wyleczyło ponoć Marysieńkę Sobieską i rzecze pielgrzymów.
Przez wieki pomagało na choroby skórne i bóle głowy, poprawiało odporność organizmu. A teraz kropli wody w nim nie ma. I nikt nie wie dlaczego. - Źródło jest lecznicze - mówi z przekonaniem Jan Tyrka, mieszkający niedaleko kaplicy. - Chociaż akurat ja nabawiłem się w nim zapalenia stawów. Za długo stałem w wodzie. Uzdrawiająca moc krasnobrodzkiej wody znana jest od dawna. To tutaj w 1640 r. Matka Boska ukazała się Jakubowi Ruszczykowi, ubogiemu mieszkańcowi Szarowoli. W miejscu objawienia wypłynęło źródło, a potem wybudowano kaplicę. Ludzie twierdzą, że zdarzały się tam nawet przypadki uzdrowień z chorób nowotworowych. Nic więc dziwnego, że do źródła ciągną tłumy obładowane butelkami, wiadrami i kanistrami. Ostatnio jednak odjeżdżają z niczym. Woda zniknęła. Mieszkańcy winią za to budowlańców. - Koparki poniżej kaplicy wykopały staw, zbocza wyłożono granitowymi płytami i wycięto kilkadziesiąt drzew - opowiada 50-letni mieszkaniec Krasnobrodu. - Kto wie, czy ciężki sprzęt nie rozerwał jakiejś nieprzepuszczalnej warstwy gruntu i dlatego źródło zanikło. Prace konserwacyjne przy źródle zlecił poprzedni burmistrz miasta. Przeprowadzono m.in. regulację i odmulenie strumieni odprowadzających wodę ze źródła. Płyty mają zabezpieczyć skarpę przed osuwaniem. - Wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami - zapewnia Adam Kalita, szef referatu budowlanego UM w Krasnobrodzie. - Przy samym źródle nie robiliśmy zresztą nic. Woda tam okresowo zanika. - Zostało zmienione otoczenie źródła i warunki jego wypływu - mówi prof. Zdzisław Michalczyk z Instytutu Nauk o Ziemi UMCS - To miejsce jest pomnikiem przyrody i nie powinno się tego robić. Uważam, że naruszono ustawę o ochronie przyrody. Zgłosiłem to do wojewódzkiego konserwatora przyrody. A co ze świętą wodą? - Źródła lubią być kapryśne, ale woda powinna się tam jednak pojawić - tłumaczy profesor. - Ale kiedy, trudno na razie powiedzieć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama