Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rodzice nie składają broni

Radni nie byli zgodni, ale ostatecznie przyjęli uchwałę o zamiarze likwidacji \"siódemki”. Jedyną szansą na uratowanie szkoły może być teraz sprzeciw kuratorium.
Przed poniedziałkową sesją rodzice uczniów \"siódemki” zorganizowali w obronie szkoły pikietę.- Zrobimy wszystko, żeby bronić naszej szkoły - zapewniała Anna Cios, matka jednej z uczennic. - Takie małe placówki powinny być promowane. W nich można dzieci nie tylko uczyć, ale i wychowywać. - A władze miasta przedkładają mamonę nad dobro dzieci - złościł się któryś z demonstrujących ojców. - Trzeba nie mieć oczu, żeby likwidować taką perełkę. Skąd pomysł na zamknięcie szkoły? W zamojskich podstawówkach z roku na rok spada liczba uczniów, dlatego Urząd Miasta przygotował propozycję zmian ich sieci. Ratunkiem dla \"jakości kształcenia w mieście” ma być likwidacja \"siódemki”. Szkoła liczy ok. 300 uczniów, a w sąsiedztwie znajdują się SP nr 6 i 10. Do nich mają być przeniesieni uczniowie i nauczyciele. Do opuszczonego budynku ma się wprowadzić Gimnazjum nr 1, a jego siedzibę dostanie Centrum Kształcenia Ustawicznego. To podobno da oszczędności i poprawi bazę dydaktyczną. Radni dyskutowali nad przyszłością SP nr 7 kilka godzin. Pomysłów nie brakowało. Krzysztof Lewkowicz proponował połączenie \"siódemki” z Gimnazjum nr 1. - Poruszamy się w tej sprawie po omacku. Łatwo o błędy. Przed podjęciem decyzji, trzeba przeprowadzić poważne konsultacje społeczne - przekonywał Krzysztof Zwolan, proponując zdjęcie z porządku obrad punktu o zamiarze likwidacji \"siódemki”. Bez skutku. - To jest trudna, ale konieczna decyzja - stwierdziła Iwonna Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa. - Jej odkładanie niczemu nie służy, a tylko budzi niepotrzebne emocje. Ostatecznie za uchwałą o zamiarze likwidacji szkoły opowiedziało się 11 radnych, 8 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu. Radni PIS, którzy byli na \"nie” wnieśli jeszcze do przewodniczącego protest przeciw podejmowaniu \"w takim klimacie uchwał, bez merytorycznych dyskusji”. Rozgoryczeni rodzice uczniów demonstracyjnie opuścili Ratusz i zapowiedzieli walkę o szkołę w kuratorium, które ma ostateczny głos w tej sprawie. - Żadnej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Względy ekonomiczne się liczą, ale oddźwięk społeczny także weźmiemy pod uwagę - zapewnił nas Marian Szostak z zamojskiej delegatury Lubelskiego Kuratorium Oświaty.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama