Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Waldek ratował honor

Górnika Łęczna, który przygotowuje się do rundy rewanżowej, przegrał drugie spotkanie kontrolne w Turcji.
Najpierw lepszy od \"zielono-czarnych” - 4:1 - okazał się rumuński zespół Gloria Bistrita, a wczoraj ukraiński Arsenal Kijów, który zwyciężył 3:1. Na pocieszenie podopiecznym Krzysztofa Chrobaka pozostał remis 1:1 z rosyjskim drugoligowcem Anżi Machaczkała oraz czwarty sparing z Karpatami Lwów, zaplanowany na najbliższą środę. Arsenal Kijów to dobry znajomy łęcznian i stary wypróbowany sparingpartner. Po raz pierwszy oba zespoły zmierzyły się za kadencji Jacka Zielińskiego i wówczas Ukraińcy zdemolowali Górnika 4:0. Do rewanżu doszło szybko, kiedy stołek trenerski zajmował Bogusław Kaczmarek. Tym razem udało się wygrać 3:1, choć skład rywali był daleki od optymalnego. Teraz Arsenal, czwarta ekipa na półmetku ligowych rozgrywek, znowu zwyciężył - 3:1. - Efektownego honorowego gola dla Górnika z rzutu wolnego z 23 metrów zdobył w 51 min Walerij Sokolenko, posyłając piłkę w róg bramki obok ustawionego muru zawodników z Kijowa - relacjonuje rzecznik prasowy klubu Andrzej Szwabe. - Natomiast wszystkie trzy stracone bramki (16, 37 i 78 min) padły w bardzo podobnych okolicznościach, kiedy nasi obrońcy zastawiali pułapki ofsajdowe. Jednak sędziowie spalonych nie widzieli i za każdym razem Przemysław Tytoń znajdował się w trudnej sytuacji sam na sam z graczem Arsenalu. W drużynie zabrakło Kamila Stachyry odczuwającego skutki kopnięcia przez przeciwnika w poprzednim spotkaniu z Anżi Machaczkała. Nie jest to jednak poważna kontuzja, która na dłużej wyłączyłaby Kamila z udziału w normalnych zajęciach treningowych. W Turcji Górnik będzie przebywał do piątku. - 14 lutego zagramy z Karpatami Lwów, zajmującymi aktualnie szóstą pozycję w ekstraklasie ukraińskiej - mówi kierownik drużyny Mirosław Budka. - W piątek z samego rana wylatujemy do Polski. Po drodze przesiądziemy się w Stambule i w południe powinniśmy zameldować się na Okęciu. W tej chwili jeszcze nie zapadła decyzja, czy po powrocie rozegramy jakiś sparing, w miejsce odwołanego z Jagiellonią Białystok. Po przylocie do kraju wyjaśni się również, którzy z zawodników będą musieli opuścić kadrę zespołu. W Beleku przebywa 26 piłkarzy, a 3 zostało jeszcze w Łęcznej - Artur Andruszczak, Łukasz Masłowski i Dawid Sołdecki. A wiosną ekipa ma liczyć 25 graczy. Wszystko jest już przygotowane do podpisania umów przez Charlesa Nwague oraz Pawła Głowackiego. Wciąż natomiast nie wiadomo, czy Chrobak zdecyduje się na pozostawienie w zespole Ferdinanda Chi-Fona i Janusza Syrdykowskiego. Jednak na tym nie koniec personalnych zagadek... Gol dla Górnika: Walerij Sokolenko (51). Górnik: Tytoń – Kulig (46 Głowacki), Jurkowski (60 Midzierski), Pawelec (46 Golem), Lisowski (46 Sokolenko) – Nikitović (46 Łabędzki) – Nazaruk, Niżnik (75 Nwague), Kwiek (65 Szymanek), Manevski (46 Rogowski) – Bajevski (46 Surdykowski).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama