Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Młodość bronią rywalek

U siebie, ale w gościach. Mowa o piłkarkach ręcznych Safo ICom Lublin
które jutro mecz Pucharu Polski rozegrają w Biłgoraju, w sobotę natomiast o ligowe punkty walczyć będą w Zamościu. W obu przypadkach ich rywalem będzie MKS Jelenia Góra. Kolejna już przeprowadzka mistrzyń kraju poza Lublin spowodowana jest funkcjonującym na Globusie lodowisku. - Poszliśmy na rękę łyżwiarzom, myśląc głównie o dzieciach, które w tym okresie mają ferie i mogą się wyszaleć. Sami natomiast skorzystamy z zaproszeń innych miast, chcąc głównie promować piłkę ręczną - podkreśla Andrzej Wilczek, prezes Safo ICom. Jak się okazuje, organizatorzy nie powinni mieć problemów z wypełnieniem hali. - Bilety sprzedały się jak świeże bułeczki. Aktywnie włączyły się chociażby firmy, które zadbały o swoich pracowników - nie ukrywa Gabriel Milczuk, menedżer klubu. Okazuje się, że banicja ostatnio sprzyja lubelskiej drużynie, oczywiście w kontekście wyników. Mistrzynie gościły już bowiem w Ludwinie, Chełmie i Świdniku. Za każdym razem wygrywały rozgrywane tam mecze. Czy passa podtrzymana zostanie w Biłgoraju i Zamościu? Teoretycznie z odniesieniem dwóch zwycięstw podopieczne trenera Ryszarda Czyża nie powinny mieć problemów, tym bardziej że rywalki do ligowych potentatów nie należą, a lata świetności mają za sobą. Chociaż... - Jest to nadal wymagający przeciwnik, którego mocną bronią są młode utalentowane piłkarki - podkreśla Katarzyna Duran, była zawodniczka jeleniogórskiego klubu. Rozgrywająca Safo ICom, która od momentu pojawienia się trenera Czyża gra zdecydowanie lepiej, nie wyobraża sobie, aby jutrzejsze spotkanie rozgrywane w ramach PP nasz zespół mógł potraktować ulgowo. - Zawsze staramy się grać na \"maksa”. A ponadto, każda wygrana podbudowuje zespół - dodaje Katarzyna Duran. A z pewnością poprawy nastrojów, tak zawodniczki, jak i kibice potrzebują. W ostatniej serii spotkań lublinianki przegrały w Szczecinie, prezentując przy tym styl daleki od oczekiwań. - Porozmawialiśmy szczerze i myślę, że wyjaśniliśmy sobie, gdzie tkwił problem. Założenie na te dwa mecze jest proste: absolutnie nie może być powtórki z rozrywki. Jeśli zawodniczki są profesjonalistkami, zdecydowanie wygrają - uważa Ryszard Czyż, szkoleniowiec Safo ICom. Warto dodać, że jutrzejsze spotkanie rozpocznie się o godz. 18, natomiast początek meczu w Zamościu zaplanowano na godz. 17.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama