Zdecydowanie i odważnie
Kibiców w Puławach czeka w sobotę nie lada atrakcja. Azoty zmierzą się z MMTS Kwidzyn, którego szkoleniowcem jest Daniel Waszkiewicz,
- 15.02.2007 19:53
asystent trenera wicemistrzów świata Bogdana Wenty. Goście zawitają na Lubelszczyznę już dzisiaj i jak zapowiadają, interesuje ich tylko zwycięstwo. Początek spotkania o godzinie 18.
Gospodarze też nie mogą już sobie pozwolić na stratę punktów. Po wysokiej przegranej 27:36 w Olsztynie z Travelandem, puławianie nie stracili jeszcze 9 pozycji, ale mają tylko punkt przewagi nad zajmującą pierwsze spadkowe miejsce (11) Stalą Mielec. Najgorsze jest to, że do ósmej lokaty, gwarantującej udział w play-off, Azoty tracą już cztery \"oczka”. Nadarza się okazja zmniejszenia dystansu, ponieważ ósmy Elbląg podejmuje u siebie kieleckie Vive i powinien stracić punkty.
- Nic jeszcze nie jest przesądzone, jeśli chodzi o zdobycz punktową - wyjaśnia trener Azotów Bogdan Kowalczyk. - Nie stawiałbym sprawy w ten sposób, że jest to mecz o podwójną stawkę. Będziemy robić wszystko, by zwyciężyć. Musimy jednak zagrać zdecydowanie i odważnie.
- Ten kto będzie lepiej bronił, ten odniesie sukces - dodaje obrotowy gospodarzy Paweł Sieczka. - Jeśli zespół nie wygra, będziemy zmuszeni podjąć ostre kroki, czyli wstrzymać część poborów za luty - twierdzi prezes klubu Jerzy Witaszek. - Już to raz przerabialiśmy, jak widać skutecznie, bo zawodnicy uzbierali konieczne sześć punktów.
Zagrożeniem ze strony Kwidzyna z pewnością będą dwaj rozgrywający Maciej Mroczkowski i Daniel Urbanowicz. - Lekkim faworytem są gospodarze - prognozuje trener Daniel Waszkiewicz. - Mimo to będziemy robić wszystko, żeby przywieźć dwa punkty. W obecnej sytuacji każdy zespół może wygrać z każdym. Przyjeżdżamy w optymalnym składzie, interesuje mnie przede wszystkim dobra gra mojej drużyny, nie skupiam się na słabych stronach przeciwnika. Nie powiem nic nowego: chcemy wejść do fazy play-off, a zadanie to nie będzie łatwe. Straty punktowe między zainteresowanymi drużynami są niewielkie i do końca tej rundy będziemy świadkami zaciętej walki. (grom)
Reklama













Komentarze