Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezes za kilka dni

Od soboty trzecioligowcy z Radzynia mają nowych gospodarzy. Walne zebranie członków klubu wybrało nowy zarząd.
Na najważniejszy wybór - nowego prezesa - trzeba jeszcze poczekać. - Głosowanie odbędzie się jeszcze w tym tygodniu - deklarują w klubie. W składzie najwyższego gremium dalej pracować będą dotychczasowi działacze: Józef Wysocki, Jan Brożek, Szczepan Skomra, Zdzisław Janus, Wojciech Szram, Włodzimierz Chlebek i Zbigniew Luty. Nowi: Jacek Piekutowski i Andrzej Tarkowski deklarują aktywne sprawowanie swoich mandatów. - Piekutowski jest przewodniczącym Rady Miejskiej, a Tarnowski lokalnym przedsiębiorcą - wyjaśnia rzecznik Orląt Zdzisław Janus. W składzie komisji rewizyjnej znalazło się także miejsce dla płci pięknej. - Mamy tutaj trzy panie: Mirosławę Piasko, Celinę Bosko, Barbarę Kublicką - wylicza Janus. Jednak na najważniejszy wybór - głównodowodzącego - przyjdzie kibicom jeszcze poczekać. Dotychczasowy prezes, Szczepan Skomra, zamierza wycofać się z eksponowanego stanowiska w klubie. - Inny kandydat się jeszcze nie ujawnił. Prezes Skomra jeszcze się waha, ale raczej skłania się do przekazania steru komuś innemu - słychać w kuluarach. - Gorąco namawiany pana Skomrę do pozostania na stanowisku - mówi Zdzisław Janus. Podobnego zdania są szeregowi członkowie klubu, którzy na walnym zebraniu udzielili prezesowi swoistego wotum zaufania. - Przy wyborach nowego zarządu Szczepan Skomra otrzymał 100 procent głosów. Zagłosowali na niego wszyscy. Ten fakt mówi sam za siebie - podkreśla Janus. Wśród tematów nie zabrakło kwestii dalszej modernizacji i rozbudowy stadionu Orląt. - Są pewne koncepcje dotyczące m.in. zadaszenia części trybun - przyznaje Janus i dodaje: Obecny na zebraniu burmistrz Radzynia po raz kolejny potwierdził wsparcie klubu przez miasto - kończy rzecznik. Przygotowujący się do rundy rewanżowej piłkarze Orląt rozegrali w Łęcznej mecz sparingowy z drużyną rezerw Górnika. Czwartoligowcy okazali się wymagającym przeciwnikiem i zaaplikowali Orlętom trzy bramki. - Wynik jest zbyt krzywy. W pierwszej połowie prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Przynajmniej cztery setki powinny wpaść do siatki górników. Przygotowania przebiegają tak, jak sobie zakładaliśmy. Szkoda że mróz nie odpuszcza. Z tego powodu, zamiast codziennie trenować na trawie, sztukujemy zajęcia halą i siłownią - mówi trener Marek Majka. Następnym sparingpartnerem Orląt będzie Podlasie Biała Podlaska, mecz zostanie rozegrany w sobotę. - Najprawdopodobniej w Łęcznej - deklaruje szkoleniowiec Orląt. Bramki: Nwague (65), Januszko (80), Tomczuk (85). Górnik II: Witkowski - Wywrocki, Jankowski, Jędrzejuk, Kuśmirek, Masłowski, Michalak, Raczkiewicz, Klimkiewicz, Kubica, Osuch oraz: Ryć, Tomczuk, Szynkora, Nwague, Pawelec, Januszko. Orlęta: Stężała - Ślusarczyk, Pietroń, Kaczorowski, Krystosiak, Pacholarz, Pliszka, Borysiuk, Piotrowicz, Bielak, Panek oraz: Korneluk, Iwan, Sitkowski, Nastulak, Troć, Skorupski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama