Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Nie będzie kamuflażu

Już tylko pięć dni dzieli piłkarzy Górnika od rozpoczęcia piłkarskiej wiosny.
W sobotę o godz. 16 \"zielono-czarni” zmierzą się na wyjeździe z Cracovią, w ramach rozgrywek Pucharu Ekstraklasy. - W tym spotkaniu nie będziemy stosowali żadnego kamuflażu, bo przecież tydzień później czeka nas pierwszoligowe spotkanie w Bełchatowie, z liderem po rundzie jesiennej - zapowiada szkoleniowiec Krzysztof Chrobak. W piątek łęcznianie wrócili ze zgrupowania w Turcji i po wolnym weekendzie wczoraj rano spotkali się na treningu. Jednak, zanim zawodnicy rozpoczęli decydujący rozkład zajęć, najpierw ustawili się przed obiektywami fotoreporterów, na tradycyjnej sesji zdjęciowej. W grupie znalazło się dwudziestu dziewięciu zawodników, w tym Janusz Surdykowski, o którym od dawna mówiło się, że jeszcze przed zamknięciem okna transferowego zostanie oddany do innego zespołu. - Rozmawiałem z trenerem o mojej sytuacji. Do końca tego tygodnia wszystko powinno się wyjaśnić. Zresztą, tylko do 28 lutego można dokonywać ruchów transferowych. Cały czas w rachubę wchodzi moje wypożyczenie. W tej chwili szanse na opuszczenie Górnika oceniam pół na pół - przyznał napastnik. W kadrze zabrakło natomiast młodych Norberta Raczkiewicza i Dariusza Osucha. Obaj nie znaleźli się również w ekipie przygotowującej się w Beleku. - Jednak jest taki pomysł, aby piłkarze wyróżniający się w drużynie rezerw oraz juniorów mogli trenować z pierwszym zespołem - wyjaśniał po powrocie z Turcji szkoleniowiec. Ale bardziej od tego uwagę Krzysztofa Chrobaka zaprzątała ostatnio dyspozycja Artura Andruszczaka, Łukasza Masłowskiego i Dawida Sołdeckiego, także nieobecnych podczas obozu. Nic dziwnego, bo wyniki przeprowadzonych w Azji sparingów pozostawiły sporo do życzenia. Grę kolegów z bliska mógł tylko oglądać Dariusz Jarecki, podobnie przeżywający zimą kłopoty zdrowotne. - Na maksymalnych obrotach trenuję już od trzech dni i wszystko jest w porządku - twierdzi lewy pomocnik, uznany za objawienie rundy jesiennej. - Co prawda w Turcji nie grałem w meczach kontrolnych, jednak brałem udział w zajęciach z grupą oraz ćwiczyłem indywidualnie. Cały czas uczestniczyłem w przygotowaniach i mam nadzieję, że do dyspozycji szkoleniowca będę już na mecz w Bełchatowie. Wcześniej jednak górników czekają spotkania w Pucharze Ekstraklasy - w sobotę z Cracovią i we wtorek (27 lutego) u siebie z Widzewem. - W tym tygodniu tylko na poniedziałek zaplanowaliśmy dwa treningi - mówi drugi trener Jacek Fiedeń. - Przez pozostałe dni będziemy ćwiczyli raz, a w piątek pojedziemy już do Krakowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama