Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strach wychodzi z puszki

Za otyłość odpowiedzialne są związki chemiczne stosowane do produkcji plastikowych butelek i puszek do napojów
- twierdzą uczeni z USA. Najgroźniejszy z nich to bisfenol A, którego jak ognia powinny unikać kobiety w ciąży. W Polsce opakowania zawierające bisfenol A (BPA) są dopuszczone do kontaktu z żywnością. - Pozwala na to rozporządzenie ministra zdrowia z 2004 roku - mówi dr Małgorzata Witusik, kierownik działu żywności lubelskiego sanepidu. A zatem BPA jest zupełnie legalnie używany do wyrobu plastikowych butelek, puszek i pojemników na żywność. A nawet butelek dla dzieci. Pracownik jednej z polskich firm produkujących opakowania nieoficjalnie potwierdził nam, że bisfenol A jest powszechnie stosowany jako składnik lakierów, którymi pokrywa się wnętrza puszek. Naukowcy alarmują: napojów z butelek zawierających ten związek nie powinny pić przede wszystkim kobiety w ciąży! Chemikalia z opakowania - jak twierdzą - przenikają bowiem do organizmu matki, a więc i płodu. Potem u dzieci powodują otyłość. Bo BPA to związek, który przypomina ludzki hormon - estrogen. Naśladuje jego działanie, wchodzi w reakcje z receptorami tego hormonu. które zapytaliśmy o to, czy stosują BPA, odpowiedział jedynie producent Nałęczowianki. Anna Makowska, dyrektor marketingu Nestlé Waters Polska SA, w przesłanym do redakcji oświadczeniu informuje, że opakowanie produkowanej przez koncern wody mineralnej nie zawiera związku bisfenol A. - Nasza firma podchodzi do oferowanych przez siebie produktów kompleksowo, traktując opakowanie jako integralną część wyrobu. Stosowane są tylko takie materiały, które przeszły surową procedurę weryfikacyjną, potwierdzającą, że nie stanowią zagrożenia. Zarówno woda, jak i butelka PET, w której się znajduje, muszą spełniać bardzo rygorystyczne normy jakości - zapewnia Makowska. Według Instytutu Żywności i Żywienia na nadwagę cierpi już co piąte dziecko. - Do tej pory za epidemię otyłości wśród dzieci obwiniano głównie predyspozycje genetyczne oraz niezdrowy sposób odżywiania przy jednoczesnym braku ruchu - mówi Joanna Smarzak, dietetyczka. - Jeżeli badania amerykańskich naukowców dotyczące bisfenolu A zostaną potwierdzone, będzie to kolejny powód, dla którego warto eliminować z diety produkty wysoko przetworzone. Unikniemy w ten sposób nie tylko tuczącej żywności, ale i chemii, której negatywnego działania dziś nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama