Stabilizacja...
Nie popisali się w dwóch ostatnich meczach kontrolnych piłkarze Unii Bełżyce.
- 25.02.2007 18:01
Podopieczni trenera Przemysława Delmanowicza nie dość, że przegrywali, to łącznie dali sobie strzelić aż 14 bramek.
- Najważniejsze były pierwsze połówki, w których graliśmy optymalnym składem i w obu przypadkach wygrywaliśmy - podkreśla jednak szkoleniowiec Unii. Mimo druzgocących porażek z Lublinianką (4:8) i Opolaninem Opole Lubelskie (3:6) działacze klubu z Bełżyc nie załamują rąk. Wręcz przeciwnie... - Lepiej zbierać baty teraz niż w lidze - stwierdza jasno Witold Gałkowski, prezes Unii, który zakończył już rozmowy i podpisał kontrakty z nowymi piłkarzami. A wiosną, w barwach Unii zagrają: Artur Ryczek, Rafał Kalinowski, Łukasz Marek i niechciany na Wieniawie Rafał Banaszkiewicz. Cała czwórka umowy podpisała do końca roku. - Jesteśmy na etapie małej stabilizacji. Może dla wielu wydać się to dziwne, tym bardziej że pogrzebano nas już dawno, ale nie mamy zamiaru składać broni i walczymy dalej - podkreśla sternik bełżyczan.
Poprawę klimatu w klubie widać już gołym okiem, tak jak chociażby podczas sparingu z Opolaninem. - Tu są zawodnicy chcący grać, a nie tylko liczyć pieniądze - mówi Przemysław Delmanowicz, dla którego końcowe wyniki meczów kontrolnych nie mają żadnego znaczenia. Co innego rezultaty do przerwy. - W pierwszej połowie grają podstawowi piłkarze i wygląda to przyzwoicie. Niestety, zawodzi młodzież. Nie potrafi utrzymać wyniku, popełniając za wiele prostych błędów - dodaje szkoleniowiec. Nie wyklucza on również, że w najbliższych dniach w klubie pojawią się kolejni nowi zawodnicy. Wszystko wskazywało na to, że szeregi Unii zasili Patryk Grzegorczyk, który ostatecznie postanowił spróbować swoich sił w Biłgoraju. W Lubartowie natomiast zdecydował się pozostać Piotr Boguszewski. - Musimy mieć szeroką kadrę, bowiem zawodnicy nie są przygotowani do rundy kondycyjnie. W najbliższym tygodniu nie będziemy więc rozgrywać żadnego meczu, tylko skupimy się na motoryce - informuje trener Delmanowicz.
Reklama













Komentarze