Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowe wyzwania, nowe doświadczenia

Rozmowa z Iwoną Lefanowicz, niespełna 15-letnią pływaczką lubelskiej Skarpy, przygotowującą się do mistrzostw świata seniorów w Melbourne
• Po raz pierwszy wystartujesz w najważniejszej pływackiej imprezie dla seniorów, w dodatku bardzo daleko od domu - w Australii. To co nowe, nieznane, czasami budzi ciekawość, ale czasami wywołuje lęk. Jakie są twoje odczucia przed wyprawą na antypody? - Na razie przeważa ciekawość. Ale jestem pewna, że im bliżej mistrzostw, tym trema będzie większa. Wprawdzie wszyscy mnie uspokajają, mam duże oparcie w trenerach, koleżankach z kadry i rodzicach, jednak to się tylko tak łatwo mówi. Przeżycie będzie ogromne, a w takich sytuacjach trudno opanować emocje, zwłaszcza takiej zawodniczce jak ja, bez większego doświadczenia. • Przed tobą daleka podróż, ale sportowcy przyzwyczajeni są do częstych wyjazdów, długiego przebywania poza rodzinnym domem… - Podróże nie są dla mnie problemem. Bardzo mile wspominam pobyt w Brazylii, gdzie startowałam w mistrzostwach świata juniorów. Bardzo lubię latać samolotem. Chyba mam to po tacie, który często odwiedzał USA. • Mistrzostwa świata w Melbourne rozpoczną się 25 marca. Kiedy reprezentacja opuści Polskę? - Z Warszawy wylatujemy 2 marca, najpierw do Paryża, gdzie mamy przesiadkę. Później lecimy do Los Angeles. Tam prawdopodobnie zorganizują nam całodzienną wycieczkę. Mam nadzieję, że zobaczę Hollywood, może spotkam jakąś gwiazdę kina. A z Los Angeles udamy się do Sydney. • W Sydney zaplanowano aklimatyzację, chociaż wcześniej mówiło się o dłuższym postoju w Nowej Zelandii. - Ale były jakieś problemy z zabezpieczeniem naszych treningów, dlatego bezpośrednio polecimy do Australii. Prawdę powiedziawszy, nie nastawiałam się na pobyt w Nowej Zelandii, dlatego nie czuję rozczarowania. W Sydney też powinno być fajnie. • Udział w mistrzostwach poprzedzają mordercze treningi. Od dawna przebywasz na zgrupowaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim i już na pewno odczuwasz zmęczenie. - Jestem zmęczona, ale wiem, że muszę wykonać konkretną pracę. Wytrzymam. • Intensywność twoich zajęć jest porównywalna z treningami starszych zawodników i zawodniczek? Z uwagi na młody wiek nie masz taryfy ulgowej? - Moje treningi są trochę lżejsze. Starsi przepływają na jednych zajęciach o 2 lub 3 kilometry więcej. • A ty ile przepływasz? - Od 11 do 12 kilometrów dziennie. • Jak długo trwają twoje zajęcia? - W ciągu dnia spędzam w wodzie około 4 godzin, ale do tego dochodzi jeszcze ponad godzina ćwiczeń w hali albo w siłowni. • Na obozie zapewne masz dużo lepsze warunki do przygotowań niż w klubie… - Wszyscy mamy więcej miejsca do pływania. W Ostrowcu na jednym torze, 50-metrowym, są trzy osoby, a w klubie na jednym torze, dwa razy krótszym, czasami pływa 6 osób. Szkoda, że w Lublinie nie ma 50-metrowego basenu. • Dostajesz też niezbędne odżywki. A jaki jest do nich dostęp, kiedy wracasz do domu? - Bazuję na tym, co dostaję z kadry, jednak są momenty, kiedy muszą pomagać rodzice. To oni najwięcej inwestują, kiedy zaczyna się uprawiać sport. • Jesteś najmłodszą zawodniczką w kadrze seniorów. Nie brakuje ci spotkań i rozmów z rówieśniczkami? - Czasami brakuje, ale w Ostrowcu są też juniorzy. W pokoju mieszkam z 17-letnią koleżanką. Dopiero w Australii będzie większa różnica wieku. Ja jestem najmłodsza, a druga pod tym względem Agata Zwiejska ma 18 lat. Na szczęście nie czuję się wyobcowana, wszyscy są dla mnie bardzo mili. W Ostrowcu mam wsparcie klubowego trenera Andrzeja Świtkowskiego. • Koleżanki i koledzy ze szkoły pamiętają o tobie? - Dostaję esemesy, a to oznacza, że jeszcze nie zapomnieli o mnie. • Dużo lekcji opuściłaś? - W sumie nie będzie mnie w szkole ponad dwa miesiące. Wcześniej też miałam przerwy, jednak po raz pierwszy moja nieobecność jest tak długa. Dlatego będę miała indywidualny tok nauczania. Mam nadzieję, że z pomocą nauczycieli nadrobię zaległości. • Dużo tych nowych doświadczeń. Kolejnym może być start przed liczną publicznością. Basen w Melbourne będzie zainstalowany w miejscu, gdzie jest organizowany… tenisowy Australian Open. - Pływanie jest w Australii niezwykle popularną dyscypliną, dlatego na trybunach może zasiąść ponad 15 tysięcy widzów, którzy zapewne stworzą niezapomnianą atmosferę. • Na jaki występ liczysz w swoim debiucie w mistrzostwach świata juniorów? - Na nic się nie nastawiam. Będę szczęśliwa, jeżeli poprawię rekordy życiowe, bo będę miała okazję do startów indywidualnych, a nie tylko w sztafecie. Szczególnie zależy mi na dobrym występie na 100 metrów stylem grzbietowym. Jest to sztafetowy dystans. • Jako czołowa polska grzbiecistka w sztafecie 4 x 100 m stylem zmiennym popłyniesz na pierwszej zmianie. Kto wystartuje po tobie? - Na drugiej zmianie, stylem klasycznym, popłynie Beata Kamińska, delfinem - Otylia Jędrzejczak lub Aleksandra Urbańczyk, a kraulem - Paulina Barzycka. • Paulina Barzycka przez lata reprezentowała lubelskiego Orlika ale przeniosła się do Warszawy, gdzie studiuje na AWF. W takim razie w polskiej sztafecie, która wystartuje w mistrzostwach świata, wystąpią dwie lublinianki. Tego jeszcze nie było. W dodatku lublinianka rozpocznie zmagania i lublinianka zakończy start. - Cieszę się, że wystartuję w jednej drużynie z Pauliną. Już się poznałyśmy, jest bardzo sympatyczna. Wcześniej nie przypuszczałam, że będziemy miały okazję do wspólnego występu. • Kto będzie gwiazdą tegorocznych mistrzostw świata? - Wśród kobiet stawiam na Francuzkę Laure Manaudou, a wśród panów na Amerykanina Michaela Phelpsa. • Medalowe szanse Polaków? - Widzę, że wszyscy kadrowicze bardzo ciężko trenują i każdy może odnieść sukces. Oczywiście największymi gwiazdami w naszej reprezentacji są Otylia Jędrzejczak i Paweł Korzeniowski. • Ty odniosłaś już wiele sukcesów w kategoriach młodzieżowych. Wzbudzasz coraz większe zainteresowanie dziennikarzy. Nie rozpraszają cię częstsze rozmowy z dziennikarzami? - Nie. Kiedy trzeba, potrafię skoncentrować się na pracy. Przynajmniej tak sądzę. Woda sodowa też nie uderza mi do głowy. Mama pilnuje, aby tak się nie stało.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama