Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rzutem na taśmę

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH Safo ICom pokonało AZS AWFiS Gdański i zostało mistrzem rundy zasadniczej!
Ile teoria ma się do praktyki? W przypadku szczypiornistek Safo ICom bardzo wiele. W meczu kończącym rundę zasadniczą lublinianki pokonały na własnym parkiecie AZS AWFiS Gdańsk 30:29, a że sensacyjnej porażki doznała w Gliwicach Piotrcovia, to z numerem jeden do play-off przystąpią podopieczne trenera Ryszarda Czyża! Tylko najwięksi optymiści liczyli, że mistrzynie Polski zakończą rundę zasadniczą na fotelu lidera. O ile wygrana z \"akademiczkami” była całkiem realna, tak triumf Sośnicy - z którą pożegnał się w czwartek Harald Tłuczykont - nad wyżej notowanymi piotrkowiankami wydawał się mało prawdopodobny. Okazało się jednak, że młode gliwiczanki nie zapomniały jak się gra w piłkę ręczną i pewnie wygrały, dzięki czemu otworzyły nam drogę do idealnej pozycji wyjściowej przed decydującymi o medalach meczami. Ale o mały włos lublinianki prezentu by nie wykorzystały. Mistrzynie kraju mecz rozpoczęły źle, żeby nie powiedzieć fatalnie. Gospodynie przegrywał trzema \"oczkami” i zamiast spokojnie kontrolować wydarzenia, musiały gonić wynik. Dość szybko jednak opanowały sytuację, grając już lepiej w obronie. Kilka przechwytów i kontrataków pozwoliło im osiągnąć przewagę, która systematycznie rosła. Bezradne podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego nie miały pomysłu na grę, aż do 40 min. Zawodniczki Safo popełniły kilka prostych błędów, co wykorzystały rywalki, które zniwelowały stratę do dwóch bramek, a w końcówce do jednego trafienia! - Przy wysokim prowadzeniu chyba za bardzo uwierzyłyśmy w swoje umiejętności i dosłownie po jednym podaniu oddawałyśmy rzuty. Doszło trochę dekoncentracji i stąd taka dramatyczna końcówka - przyznała po spotkaniu Małgorzata Majerek, skrzydłowa lublinianek. Gdańszczanki, które po zmianie stron prezentowały się o niebo lepiej, do końca wietrzyły szansę remisu, który dawał im drugi \"plac” w tabeli. I o mały włos szansy nie wykorzystały. Na 10 sekund przed zakończeniem meczu były w ataku, ale skończyło się tylko na rzucie wolnym już po końcowej syrenie. Do piłki podeszła Justyna Łabul, która rzuciła wprawdzie celnie, ale na posterunku była Magdalena Chemicz. Jej interwencja pozwoliła nam wygrać i w efekcie rzutem na taśmę awansować na pierwsze miejsce w tabeli. Safo ICom Lublin - AZS AWFiS Gdańsk 30:29 (19:12) Safo: Chemicz - E. Malczewska, D. Malczewska 9, Damięcka 2, Rola 5, Majerek 7, Hipnarowicz, Marzec 1, Kot, Duran 6, Skrzyniarz. Kary: 8 min. AWFiS: Sadowska - Chudzik 1, Stachowska 8, Musiał 6, Serwa 3, Łabul 2, Bołtromiuk 7, Wilamowska 2, Szwed, Mielczewska. Kary: 8 min. Sędziowały: Edyta Bochniarz (Głogów) i Agnieszka Oleśków (Warszawa). Widzów: 1500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama