Szczypiornistki Safo ICom są na dobrej drodze aby awansować do finału Pucharu Polski.
Marcin Prażmowski
21.03.2007 19:50
Wczoraj w pierwszym meczu półfinałowym tych rozgrywek lublinianki gładko pokonały Zagłębie Lubin 37:24 (21:10).
Kibice, którzy zasiedli w zamojskiej hali OSiR, mogli przecierać oczy ze zdumienia. A wszystko dzięki koncertowej wręcz postawie \"gospodyń”. Podopieczne trenera Ryszarda Czyża rozpoczęły od mocnego uderzenia i szybko osiągnęły bezpieczne prowadzenie. Po 12 min gry mistrzynie kraju prowadziły pięcioma bramkami (9:4), a na trzy minuty przed przerwą miały już dwanaście \"oczek” zaliczki. Lublinianki bardzo dobrze prezentowały się w obronie. Skutecznie blokowały rzuty rywalek, a kilka doskonałych interwencji zaliczyła Magdalena Chemicz. Zupełnie zawodziły \"Miedziowe”. Wicemistrzynie kraju popełniały proste błędy, a pudłowały nawet z rzutów karnych. Na nic zdało się nawet indywidualne krycie, jakie nakazała swoim podopiecznym trener Bożena Karkut.
Co prawda po zmianie stron rywalki rzuciły się do odrabiania strat, jednak sił starczyło im na kwadrans. W 45 min lublinianki przebudziły się z letargu i ponownie zaczęły powiększać przewagę, która w \"krytycznym” momencie wynosiła zaledwie... 6 bramek.
Wczorajszy rezultat pozwala realnie myśleć o awansie Safo ICom do finału PP. Jeśli podopieczne trenera Czyża w meczu rewanżowym (11 kwietnia w Lubinie) zagrają tak, jak w Zamościu, to drugie spotkanie będzie jedynie formalnością.
Safo ICom Lublin - Zagłębie Lubin
Komentarze