Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dryf w stronę degradacji

Zespół zatracił pewność siebie - stwierdził trener Górnika Krzysztof Chrobak. Jego podopieczni przegrali trzy ostatnie mecze, w tym wczoraj ze słabym Widzewem.
W Łodzi powtórzył się utarty scenariusz. \"Zielono-czarni” wyszli z jednym napastnikiem i trzema piłkarzami w środku, a mimo to po raz kolejny szybko stracili gole. Tak było tydzień temu w Poznaniu, w środę w Gdyni i teraz na stadionie Widzewa. Miejscowi zaczęli wykorzystywać błędy łęczyńskiej defensywy w pechowej 13 minucie. Sasza Bogunović przeprowadził akcję lewą stroną, zagrał na drugą stronę do Sławomira Szeligi, który wycofał piłkę do nadbiegającego Stefano Napoleoniego. Włoch nie zmarnował tej okazji. Cztery minuty później było już 2:0. Tym razem atak zainicjował na prawym skrzydle Szeliga, który podał Roberta Kłosa. Później futbolówka powędrowała do Piotra Kuklisa i po jego mocnym uderzenie zatrzepotała w siatce. Choć wcale tak być nie musiało, gdy jej kierunku nie zmienił Paweł Głowacki. Widzew nawet nie musiał włożyć wielkiego wysiłku, aby zapewnić sobie bezpieczną przewagę i w efekcie zwycięstwo. Bo nie było to trudne na tle bezradnych gości. W drugiej połowie Krzysztof Chrobak wcale nie zamierzał odważniej zaatakować rywali. Dlatego gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń, w 61 min przesądzając ostatecznie losy rywalizacji. Kropkę nad \"i” z najbliższej odległości postawił Szeliga.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama