Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozkojarzeni przez maturę

W tym sezonie z lubelskiej \"okręgówki” do klasy A spadnie aż pięć zespołów. Na osiem kolejek przed końcem zmagań rozpoczyna się walka o jak najwyższą lokatę.
Będzie ciekawie. Bo na dobrą sprawę degradacja nie grozi tylko... Wiśle Puławy. Teoretycznie nawet wicelider z Opola Lubelskiego mógłby opuścić szeregi piątoligowców. Ale musiałby przegrać wszystkie mecze, zaś rywale z dołu tabeli zanotować komplet zwycięstw. A to raczej niemożliwe. Na razie przesądzony jest los Żyrzyniaka, którego przed powrotem do klasy A uratować może tylko cud. Reszta zespołów nie zamierza liczyć na przychylność niebios tylko wziąć sprawy w swoje ręce. - Nie przyjmujemy do siebie myśli o spadku - mówi Marek Lis, kierownik drużyny Orłów Kazimierz zajmującej dziesiąte miejsce w tabeli. - Wszystko jest do odrobienia. Potrzeba tylko więcej wiary w siebie i chłopcy zaczną wygrywać - dodaje. Kazimierzanie pokonali w minioną niedzielę Stróżę, która w ostatnich kolejkach wyraźnie złapała wiatr w żagle odnosząc trzy z rzędu zwycięstwa, nie tracąc przy tym żadnej bramki. Tym samym podopieczni grającego trenera Norberta Rabaniuka zwietrzyli szansę na pozostanie w lidze. Bo różnice punktowe są niewielkie. W coraz trudniejszym położeniu znajdują się dwie ekipy z Lublina. Rezerwy Motoru nie wygrały meczu od 1 kwietnia. Trudno się jednak temu dziwić skoro w składzie grają... juniorzy młodsi, a zamiast trenera prowadzi ich kierownik klubu lub drużyny. Po dobrym starcie rundy i czterech meczach bez porażki zadyszki doznał Sygnał. Ekipa z ul. Zemborzyckiej dotkliwie przegrała trzy kolejne spotkania. - Mamy dziewięciu maturzystów w drużynie, więc to ma wpływ na postawę zespołu - tłumaczy Janusz Dec, trener Sygnału. - Wcale się nie dziwię, że myślami są gdzie indziej niż na boisku. Rozkojarzenie widać było zwłaszcza w Rykach. Spodziewałem się, że może nas dopaść w tym okresie zadyszka, ale nie wiedziałem, że aż taka. W sobotę gramy z Cisami i jestem pewien, że będzie lepiej - zapowiada Dec. Nałęczowianie nie będą jednak łatwym kąskiem, bo ich forma jest ostatnio wysoka. Urwali dwa punkty Wiśle, pokonali Orły i Motor II. Dzięki temu wykaraskali się ze strefy spadkowej. - Teraz będzie nam się grało spokojniej - nie ukrywa zadowolenia Andrzej Depta, trener Cisów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama