Reklama
Łatwo nie będzie
Dzisiaj o godz.17 Avia podejmuje Koronę II Kielce, zamojski Hetman zmierzy się w Rzeszowie ze Stalą
- 11.05.2007 18:58
Z kwartetu naszych trzecioligowców jedynie świdnicka Avia będzie dysponować atutem własnego boiska. Choć rezerwiści Korony do najłatwiejszych rywali nie należą, to piłkarze Marka Maciejewskiego nie mają wielkiego wyboru. Avia wciąż nie może być pewna utrzymania, podobnie zresztą jak zamojski Hetman. Każdy punkt jest dla nich na wagę złota.
Po trzech kolejnych porażkach kibice \"żółto-niebieskich” liczą, że tym razem zaświeci dla nich słońce, chociaż... - W drużynie jest wyczuwalne małe przybicie, bo traciliśmy punkty na własne życzenie. Momenty dekoncentracji kosztują nas słono. Można powiedzieć, że to nasz wkład własny w sukcesy rywali - mówi trener Marek Maciejewski, który z powodu kartek i kontuzji nie będzie mógł skorzystać z najmocniejszego zestawienia. Szewc, Misztal, Bednaruk, to nie wszystkie nazwiska które nie znajdą się w meczowym protokole. W środę świdniczanie ulegli 1:0 IV-ligowej Stali Kraśnik i odpadli z rywalizacji o okręgowy puchar. Teraz w spokoju mogą skoncentrować się na występach ligowych, tym bardziej, że sytuacja w tabeli nie jest jeszcze bezpieczna. Jednak dla szkoleniowca Avii przed spotkaniem z Koroną II pociecha to marna. - Zmartwień nie brakuje. Wygląda na to, że będę dysponował \"gołą” jedenastką meczową. Mam nadzieję, że rezerwiści Korony nie zostaną wzmocnieni zawodnikami pierwszego zespołu. A nawet jeśli, to gramy u siebie. Trzeba zrobić wszystko, żeby zainkasować komplet punktów - dowodzi trener Maciejewski.
Jeszcze trudniejsze zadanie czeka w Rzeszowie zamojskiego Hetmana. Stal nie rezygnuje z walki o awans i z pewnością zrobi wszystko, aby dopisać komplet punktów do swojego rachunku. Piłkarze Czesława Palika potrafią grać z teoretycznie wyżej notowanymi rywalami. W końcu z \"wiosennym” Hetmanem punkty straciła już prawie cała ligowa czołówka. Z pewnością większa presja będzie spoczywać na barkach rzeszowian. Hetman, po zwycięstwie nad Stalą Sanok, jest z pewnością mocniejszy psychicznie. - Mogliśmy wygrać z Kolejarzem Stróże, to dla czego mamy nie przywieźć korzystnego wyniku z Rzeszowa - przekonuje Mateusz Karnas i dodaje: Jestem rodowitym rzeszowiakiem, do tego... kibicem rywala zza miedzy.
Rezerwowy bramkarz Hetmana ostrzy sobie zęby na występ przeciwko Stali, chociaż na zajęcia miejsca Marka Baranowskiego ma małe szanse. Na boisko nie wybiegnie także Maciej Saramak i Jakub Cieciura. - Maćka wyklucza kontuzja mięśnia przywodziciela. Kubę staw skokowy - wyjaśnia, asystent trenera Włodzimierz Kwiatkowski. Pod dużym znakiem zapytania pozostaje udział Ireneusza Barana i Rafała Wagi. - Pierwszemu, tradycyjnie już, cały czas dokuczają mięśnie brzucha. W przypadku Rafała jestem większym optymistą. To twardy chłopak - mówi Kwiatkowski.
Reklama













Komentarze