Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkał z martwym bratem. Myślał, że śpi

Dopiero po tygodniu Mieczysław Z. z Rokitna (pow. bialski) zorientował się, że jego brat Ryszard nie żyje. Wcześniej myślał, że 55-latek jest skacowany i śpi
Mieszkał z martwym bratem. Myślał, że śpi
Odór rozkładających się zwłok był jednak nie do zniesienia i w końcu 28 maja 48-latek zorientował się, że to jednak nie sen, tylko zgon.

- Sąsiadom powiedział, że "z bratem chyba coś jest nie tak”. I to sąsiedzi nas powiadomili - mówi Jarosław Janicki rzecznik bialskiej policji. Dlaczego mężczyzna nie zareagował wcześniej?

- Mieczysław Z. miał jakąś dorywczą fuchę. Wychodził rano, wracał wieczorem. Był przekonany, że brat cały czas śpi - relacjonuje Janicki. - Kiedy policjanci weszli do środka, w domu czuć było odór rozkładającego się ciała - dodaje policjant.

Mieszkający w Rokitnie bracia znajdują się wśród osób korzystających z wsparcia pomocy społecznej. - Otrzymywali zasiłek okresowy i żywność za darmo - mówi Katarzyna Łukaszuk z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Pracownicy co kilka tygodni byli u nich w domu - dodaje. Opieką objęci byli już od kilku lat.

- Wcześniej utrzymywali się z gospodarstwa rolnego, a obecnie oprócz pomocy z GOPS nie mają niczego - ocenia pracownik ośrodka. 48-latek jest po udarze i ma problem ze wzrokiem.

- Ale dotąd nie narzekał na swój stan zdrowia. To niepojęte, że nie zauważył śmierci swojego brata - uważa Łukaszuk.

- Z sąsiadami raczej nie żyli dobrze - mówi pracownica GOPS. - Ale nie lekceważyliśmy ich. Ostatnio, nawet co kilka tygodni tam byliśmy - dodaje.

Wątpliwości w tej sprawie nie ma też Jacek Szewczuk, wójt gminy Rokitno. - Bracia nie byli zostawieni na pastwę losu. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby im pomóc. Jednak przy uzależnieniu trudno przewidzieć niektóre sytuacje - mówi Szewczuk. GOPS informuje, że zachęcał braci Z. do terapii odwykowej, ale bez rezultatu.

Trwa śledztwo prokuratorskie w tej sprawie. Sekcja zwłok pozwoli ustalić, czy to alkohol był główną przyczyną zgonu. - Wstępne oględziny wykluczają jednak udział osób trzecich - precyzuje rzecznik bialskiej policji.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama