Reklama
Na czele bez zmian
W \"klasyku” ekstraklasy Legia Warszawa zasłużenie pokonała Widzew 2:0. Mistrzowie Polski niemal przez całe spotkanie mieli znaczną przewagę
- 14.05.2007 10:34
i tylko dobra dyspozycja Bartosza Fabiniaka oraz nieskuteczności graczy Legii sprawiły, że kolejne bramki nie padły.
W 17 min, po akcji całego zespołu, piłkę w pole karne Barłomiejowi Grzelakowi idealnie podał Aleksandar Vuković. Napastnik, który zimą przeszedł do Legii właśnie z Widzewa, znalazł się w sytuacji sam na sam z Fabiniakiem. Zachował więcej zimnej krwi i strzałem po ziemi pokonał golkipera gości. W 86 min faulowany przy linii pola karnego był rezerwowy Legii Marcin Smoliński. Do piłki podszedł Vuković i technicznym strzałem posłał piłkę w okienko bramki Widzewa.
Przez znaczną część meczu kibice stołecznej drużyny doskonale dopingowali Legię. Pod koniec drugiej połowy doszło jednak do nieprzyjemnego incydentu. Jeden z kibiców rzucił płonącą racę w kierunku sektora z sympatykami gości. Chwilę później, przy pomocy innej racy, podpalono flagę Widzewa, a następnie rzucono ją przez płot. Pocisk trafił jednego z fotoreporterów w głowę.
Bramki: Bartłomiej Grzelak (17), Aleksandar Vuković (87).
Legia: Fabiański - G. Bronowicki, Szala, Choto, Edson - Radović (82 Smoliński), Surma, Vuković, Roger - Włodarczyk (85 P. Bronowicki), Grzelak (63 Janczyk).
Widzew: Fabiniak - Kłos, Stawarczyk, Nowak, Ł. Broź - Budka (74 Rackiewicz), Juszkiewicz, Kuklis (46 Rzeźniczak), Wawrzyniak - Napoleoni, Sokalski (46 Bogunović).
Żółte kartki: Ł. Broź, Napoleoni, Kłos. Sędziował: Adam Kaizer (Rzeszów). Widzów: 13 000.
Trener gospodarzy Marek Motyka zapowiadał, że jego zespół musi zatrzymać Piotra Reissa i z Lechem wygrać. Nie udało się ani jedno, ani drugie. Supersnajper z Poznania powiększył swój dorobek do 102 goli w I lidze i do 15 w tym sezonie, czym umocnił się na czele klasyfikacji strzelców. Górnik nie wygrał od siedmiu kolejek i cały czas musi drżeć o utrzymanie.
Bramki: Bartłomiej Socha (80) - Zbigniew Zakrzewski (58), Piotr Reiss (70 z karnego).
Górnik: Sławik - Radler, Danch, Prokop, Bednarz - Andraszak (76 Stachowiak), Moskal, Białek (57 Bukalski), Seweryn (33 Socha), Madejski - Jarka.
Lech: Kotorowski - Kucharski, Drzymont, Tanevski, Dobrew - Zając (79 Pitry), Injac, Quinteros (84 Scherfchen), Murawski, Zakrzewski - Reiss.
Żółte kartki: Bukalski, Socha, Madejski - Pitry. Sędziował: Marek Mikołajewski (Ciechanów). Widzów: 10 000.
Wygraną liderowi zapewnił Mariusz Ujek, autor dwóch goli. - Wiedzieliśmy, że będzie to dla nas bardzo trudne spotkanie i tak rzeczywiście było - mówił po spotkaniu BOT GKS - Wisła Płock szkoleniowiec bełchatowian Orest Lenczyk. Jego drużyna po raz kolejny wygrała, choć do gry BOT GKS można było mieć pretensje. Wisła, z którą jutro zmierzy się Górnik Łęczna, zaprezentowała się z dobrej strony.
Bramki: Mariusz Ujek (27, 62) - Sławomir Peszko (33).
Bełchatów: Lech - Grodzicki (66 Marciniak), Cecot, Magdoń, Popek (77 Hinc) - Chwalibogowski, Strąk, Garguła (46 Nowak), Wróbel - Boguski, Ujek.
Wisła: Gubiec - Wyczałkowski (85 Lemanowicz), Belada, Lerant, Sedlaczek - Michalek, Rachwał, Gedeon, Geworgian - Peszko (77 Iwanskyj), Gregorek.
Żółte kartki: Geworgian, Iwanskyj. Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 5 000.
Jedynego gola zdobył Marcin Wachowicz, wcześniej grający między innymi w ŁKS Łódź. Dlatego po strzelonej bramce nie celebrował swej radości. Goście zwyciężyli pomimo kłopotów kadrowych. Jednym z pechowców w gdyńskim zespole jest Ireneusz Kościelniak, który podczas spotkania rezerw doznał złamania nogi w dwóch miejscach. - Z ligą trzeba umieć pożegnać się z twarzą - stwierdził trener Arki Wojciech Stawowy. - Było sporo sytuacji dla obu drużyn, ale to my strzeliliśmy bramkę. Spotkanie było grane w szybkim tempie. Bardzo nam takie zwycięstwo było potrzebne, po wcześniejszych dwóch porażkach.
Bramki: Marcin Wachowicz (22).
ŁKS: Wyparło - Przybyszewski, Hajto, Kłos, Marciniak (46 Opsenica) - Madej (78 Ostalczyk), Łakomy, Kizys (46 Cieśliński), Wilk, Magiera - Arifović.
Arka: Witkowski - Sokołowski II, Jakosz, Weinar, Kalousek - Karwan, Ulanowski (87 Bazler), Ława, Mazurkiewicz - Wachowicz (90 Niciński), Wróblewski.
Żółte kartki: Hajto, Madej, Arifović, Kizys - Witkowski, Weinar, Ulanowski, Wróblewski. Sędziował: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 5 000.
Zgodnie z oczekiwaniami Zagłębie nie pozwoliło na ucieczkę Bełchatowowi. Po pół godzinie gospodarze prowadzili już 3:0, wykorzystując słabą formę bramkarza \"Portowców” Radosława Majdana i kompletną beztroskę szczecińskich obrońców.
Bramki: M. Bartczak (4), Rui Miguel (15), Wojciech Łobodziński (29), Vidas Alunderis (35), Dariusz Jackiewicz (79), Dawid Banaczek (87) - Edi Andradina (32 z karnego), Tiago Martins (82).
Zagłębie: Vaclavik - G. Bartczak, Stasiak, Alunderis (72 Żytko), Arboleda (80 Banaczek) - Łobodziński, M. Bartczak, Rui Miguel, Iwański (76 Jackiewicz), Pietroń - Piszczek.
Pogoń: Majdan - Celeban, Julcimar, Otavio, Thiago - Kowal (46 Tiago Martins), Campos, Tinga (19 Marcelo), Lilo - Elton (75 Felipe), Edi Andradina.
Żółte kartka: Majdan. Sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz). Widzów: 6 000.
Kielczanom nie udał się rewanż za przegrany finał Pucharu Polski i po raz drugi w odstępie zaledwie 10 dni musieli uznać wyższość piłkarzy Groclinu Grodzisk. Korona przegrała piąty ligowy mecz z rzędu. I to jak najbardziej zasłużenie. Gdyby gospodarze zagrali choć trochę skuteczniej, to już w pierwszej połowie losy spotkania byłyby rozstrzygnięte. To co wyprawiali piłkarze Macieja Skorży pod bramką rywali, wołało o pomstę do nieba. Adrian Sikora, Filip Ivanovski i Vlade Lazarevski prześcigali się w marnowaniu wybornych okazji.
Bramki: Adrian Sikora (48).
Groclin: Ptak - Mynar (74 Rocki), Kozioł, Tupalski, Telichowski - Lazarevski, Świerczewski, Majewski, Lato - Ivanovski (56 Chinyama), Sikora (86 Goliński).
Korona: Cierzniak - Golański, Szyndrowski, Kuś, Bednarek - Kaczmarek, Hermes, Zganiacz (82 Bagnicki), Brzyski (69 Bonin) - Kowalczyk (55 Gajtkowski), Robak.
Żółte kartki: Mynar, Sikora, Świerczewski, Ptak - Golański, Szyndrowski. Sędziował: Robert Małek (Zabrze). Widzów: 1 000.
Cracovia - Wisła Kraków
Mecz zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety.
1. GKS Bełchatów 27 58 57-25
2. Zagłębie Lubin 27 56 50-24
3. Legia Warszawa 27 49 49-27
4. Lech Poznań 27 43 49-32
5. Korona Kielce 27 43 35-29
6. Wisła Kraków 26 41 39-20
7. Groclin Dyskobolia 27 39 30-24
8. Cracovia 26 39 38-40
9. ŁKS Łódź 27 37 28-27
10. Odra Wodzisław 27 36 26-33
11. Arka Gdynia 26 31 34-37
12. Widzew Łódź 26 28 23-36
13. Górnik Zabrze 27 21 28-48
14. Górnik Łęczna 26 20 20-55
15. Wisła Płock 26 17 17-43
16. Pogoń Szczecin 27 16 23-46
15 maja: Wisła Płock - Górnik Łęczna (godz. 18) • 16 maja: Arka Gdynia - Widzew Łódź • 18 maja: Korona Kielce - BOT GKS Bełchatów • Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin (godz. 20) • 19 maja: Arka Gdynia - Górnik Zabrze • Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków • Widzew Łódź - Odra Wodzisław • Wisła Kraków - Groclin Dyskobolia • Wisła Płock - ŁKS Łódź • Lech Poznań - Legia Warszawa.
Reklama













Komentarze