Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tarapaty rywali

Trzy punkty i pewne zwycięstwo - tylko taki rezultat będzie satysfakcjonujący dla kibiców w Zamościu i Radzyniu Podlaskim.
Rywale naszych trzecioligowców nie należą do potentatów, co więcej, wynik spotkań Hetmana i Orląt będzie miał kluczowe znaczenie dla sytuacji w spadkowej części tabeli. Komplet punktów zdobyty kosztem Wiernej będzie milowym krokiem Hetmana w kierunku utrzymania się w lidze, jednocześnie zepchnie małogoszczan do strefy spadkowej. W następnej kolejce zamościanie spotkają się z najsłabszym w stawce AKS Busko. Sześć oczek po stronie zysków to dla drużyny Czesława Palika cel nadrzędny. - Wiemy o tym. Przystąpimy do tego spotkania maksymalnie skoncentrowani. Żaden inny rezultat, poza naszym zwycięstwem, nie wchodzi w grę - mówi napastnik Hetmana Łukasz Giza i dodaje: Jesteśmy w dobrej dyspozycji. Morale przed meczem z Wierną są wysokie - zapewnia zdobywca trzech bramek w niedawnym pucharowym spotkaniu ze Spartakusem Szarowola. Trener Czesław Palik wypowiada się o tym arcyważnym spotkaniu z umiarkowaniem. - Ten mecz będzie cięższy niż ze Stalą Rzeszów. Wierna też nie ma ochoty spadać z ligi. Grają bardzo dobrze z kontry, a my niestety nie potrafimy grać z zespołami, które się tylko bronią. Do najmocniejszych punktów tego zespołu należą rośli środkowi obrońcy. Znam też doskonale ich trenera Cezarego Ruszkowskiego. Był moim zawodnikiem - mówi Czesław Palik. W składzie zamościan zabraknie aż trzech zawodników, wykluczonych za kartki. - Nie wystąpi Albingier, Kleszcz i Solecki, liczę na pozostałych. Wiedzą o co gramy - podkreśla trener Palik. Nie bez znaczenia dla \"hetmańskich” będzie niedzielna postawa Orląt Spomlek. Radzynianie podejmą kolejnego potencjalnego kontrkandydata Hetmana do spadku - Sandecję Nowy Sącz. W drużynie \"górali” nie dzieje się najlepiej. Sądeczanie w ośmiu wiosennych spotkaniach tylko dwukrotnie cieszyli się z wygranej. Dwukrotnie remisowali i odnieśli aż cztery porażki. Fatalna forma, w przeddzień spotkania z Orlętami, wymusiła dymisję trenera Bogusława Szczeciny. Przeciwko drużynie trenera Marka Majki na ławce Sandecji głównodowodzącym będzie doskonale znany na Lubelszczyźnie Artur Sejud. Dotychczasowy opiekun rezerw i trener bramkarzy nie będzie miał jednak łatwego zadania. Szkielet drużyny został złamany. Przeciwko Spomlekowi zabraknie kartkowiczów Gryźlaka i Damasiewicza, a jeśli do tej dwójki dopisać kontuzjowanych Ciastonia, Szczepańskiego i Szufryna, wywiezienie choćby punktu z niegościnnego boiska w Radzyniu będzie nie lada wyczynem. Przypomnijmy, że w minioną środę mecz awansem rozegrali piłkarze Motoru i Avii Świdnik. W derbach zwyciężył lubelski zespół (2:1), który jest coraz bliżej awansu do II ligi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama