Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Sprzedają wódkę z domieszką śmierci

Kolejna melina, w której sprzedawano wódkę skażoną trującym glikolem już nie istnieje.
W tym roku policjanci zlikwidowali na południowym Podlasiu aż 23 takie \"mety”. Funkcjonariusze od pewnego czasu mieli na oku mieszkankę Białej Podlaskiej Małgorzatę N. Wiedzieli, że handluje wytwarzaną przez siebie wódką. Wczoraj wkroczyli do jej mieszkania przy ul. Orzechowej. Kobieta nawet nie próbowała ukryć buteleczek wypełnionych trefnym alkoholem. Za ćwiartkę wódki z domieszką glikolu bialczanka brała 2,50 zł. - To kolejny taki przypadek w naszej okolicy - mówi Cezary Grochowski z bialskiej policji. I przyznaje, że bardzo zaniepokoiły go wyniki próbek alkoholu znalezionego podczas nalotów na meliny w mieście i w powiecie bialskim. - Policyjne laboratorium stwierdziło w nich obecność pochodzącego z rozpuszczalników glikolu i innych środków chemicznych niebezpiecznych dla zdrowia. Glikol zbiera na południowym Podlasiu okrutne żniwo. Z powodu zatrucia alkoholem skażonym tą substancją umiera w bialskim szpitalu prawie 20 osób rocznie. - Trafiają do nas najczęściej już nieprzytomni pacjenci - przyznaje lek. med. Jerzy Paluszkiewicz, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. - Są z ciężkimi uszkodzeniami nerek, wątroby, serca i innych narządów. Rocznie mamy takich 25-30 zatruć. Śmiertelność sięga 75-80 procent. Skąd bierze się skażony spirytus? Pochodzi z rozcieńczalników, następnie metodą domową jest odkażany i przeznaczany na wódkę w melinach. - Tylko w tym roku zlikwidowaliśmy aż 23 takie meliny - dodaje Grochowski. - Wykorzystujemy sygnały od ludności. Skarżą się członkowie rodzin osób pijących ten alkohol. Otrzymujemy skargi od sąsiadów narzekających na głośne zachowanie klientów melin. Zawsze poważnie traktujemy te sygnały. Nadal działa policyjny telefon zaufania (numer 96 97). - Można tam dzwonić z informacjami o istniejących melinach i sprzedaży alkoholu niewiadomego pochodzenia - kończy C. Grochowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama