Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Znaleźli pogromcę

Piłkarze Czarnych Dęblin ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie. Podopieczni trenera Janusza Kozickiego znaleźli pogromcę w Orionie Niedrzwica.
A sam Kozicki był tak zdenerwowany, że tuż po zakończeniu meczu nie chciał z nami rozmawiać. Muszę ochłonąć, proszę zadzwonić za 5 minut - rzucił do słuchawki szkoleniowiec Czarnych i rozłączył się. A wszystko przez kontrowersyjną sytuację z 16 min spotkania, po której padł gol dla Orionu. - Bramka nie padła, to tylko sędzia podjął taką decyzję - uważa Kozicki. Przyznaje jednak, że gospodarze byli lepsi, stworzyli więcej stuprocentowych sytuacji i dlatego wygrali zasłużenie. - Trudno, stało się, trzeba się z tym pogodzić. Ale ten gol strzelony przez Orion był problematyczny - dodaje. - Nie widziałem dokładnie tej sytuacji z daleka - mówi Waldemar Wiater, trener Orionu. - Był rzut rożny, po dośrodkowaniu zrobiło się zamieszanie podbramkowe, z tego, co potem tłumaczył sędzia, to golkiper Czarnych sam sobie wrzucił piłkę do bramki. Zdaniem Wiatra, mecz stał na bardzo dobrym poziomie. Potwierdza też słowa Kozickiego, że to jego podopieczni byli lepsi. Na dowód wymienia cztery znakomite okazje do zdobycia bramek. Dwa razy okazję sam na sam miał Kamil Szymuś, raz Marek Bednarz i Robert Cielma. Po strzale głową tego ostatniego piłka trafiła w poprzeczkę. - Czarni nie stworzyli sobie sytuacji, żeby nam zagrozić. Przez cały mecz bili głową w mur. Nasza obrona spisała się na piątkę - zachwala trener Orionu. . Bramka: Cioch (16) Orion: Wilczyński - Piwowarski, Cioch, Golisz, Kuśmierz, Feliński (75 Cielma), Ściegienny, Węgorowski, Gorczyca, Bednarz, Szymuś (89 Maliszewski). Czarni: Kuśmierz - Kardas, D. Szafranek, Sikora, Łukasiewicz, Świątkowski (65 Bąk), Buczek, Kołdej, Walendziak, Fidut, Przybysz. Żółte kartki: Feliński (O) - Kołdej, Szafranek, Buczek, Świątkowski, Przybysz (C). Sędziował: Erwin Paterek. Widzów: 350

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama