W ramach przygotowań do II międzynarodowego turnieju bokserskiego Paco, Andrzej Stachura, szef tej firmy, zaprosił do Lublina Dawida Kosteckiego.
Andrzej Frączkowski
24.10.2007 19:46
Popularny \"Cygan” wyraził chęć stoczenia walki podczas grudniowego turnieju, w którym organizatorzy, poza pojedynkami amatorskimi, planują rozegranie walki zawodowców. - Nic lepiej nie może służyć promocji tego sportu, jak dobra walka zawodników o uznanych autorytetach. Takie pojedynki nie tylko przyciągają widzów, ale także przyszłych adeptów boksu. W naszym klubie mamy do tego solidne podstawy - powiedział Stachura.
Dawid Kostecki zna nasze środowisko bokserskie. Często bywa w Lublinie, ma tu wielu przyjaciół, a nawet dalszą rodzinę. Jest pod wrażeniem gwiazdy kobiecego pięściarstwa - Karoliny Michalczuk, której sukcesy na arenie amatorskiej odbijają się coraz szerszym echem w zawodowym światku. Kostecki uważa, że już najwyższa pora, żeby przeszła na zawodowstwo. - Musi być jednak pewna swojej decyzji, bo powrotu na ring amatorski już nie będzie - uważa Kostecki. - W sumie jednak nie jestem zwolennikiem kobiecego boksu, bo w moich oczach kobieta będzie zawsze istotą bardzo delikatną - żartował.
\"Cygan” chce stoczyć walkę w Lublinie i będzie namawiał do tego także swojego przyjaciela Damiana Jonaka. Z Andrzejem Stachurą łączą go kontakty koleżeńskie. - Mam wiele słów uznania za to, co robi dla boksu w Lublinie. W ośrodku Paco są wspaniałe warunki do treningu, w których chciałby ćwiczyć niejeden mistrz boksu - dodaje. Kostecki, mówiąc o swojej dotychczasowej karierze stwierdził, że w stosunku do innych pięściarzy zawodowych miał zbyt krótki staż amatorski i teraz musi ten stracony czas nadrabiać. - Mam jednak twardy charakter i zawsze realizuję obrany cel. Mimo że znam swoje braki, to poprzeczkę zawiesiłem sobie bardzo wysoko i zrobię wszystko, by ją przeskoczyć - mówił Dawid. W realizacji obranego celu nie zniechęcą go nawet krzywdzące werdykty sędziowskie. Na ostatniej gali w Moskwie, której głównym punktem była walka Evandera Holyfielda z Sułtanem Ibragimowem, Kostecki zmierzył się z Kameruńczykiem Bernardem Donfackiem. Sędziowie ocenili pojedynek na remis. - Wszyscy widzieli i sam jestem przekonany, że sprawiłem rywalowi niezłe lanie - zakończył.
27-letni zawodnik pięściarskiej grupy zawodowej Hammer KnockOut Promotions Andrzeja Wasilewskiego, po bardzo krótkiej przygodzie z boksem amatorskim (tylko 15 walk) na ringu zawodowym zadebiutował w 2001 roku. Pierwsze pięć walk stoczył bez kontraktu promotorskiego, wygrywając wszystkie walki przed czasem. W 2002 roku podpisał umowę z grupą Andrzeja Wasilewskiego i od tej pory, pracując pod okiem trenera Fiodora Łapina, zaczął robić stałe postępy. W sumie stoczył 24 pojedynki, z czego 23 wygrał, w tym 16 przed czasem. W 2004 roku wywalczył tytuł młodzieżowego mistrza świata Federacji WBC w wadze półciężkiej, który potem obronił trzykrotnie. Ponadto, Kostecki w 2005 roku wywalczył tytuł mistrza świata w wadze półciężkiej Federacji WBF.
Komentarze