Za dużo krzyczą, za mało grają
Tak złej passy nie miał już dawno żaden zespól z lubelskiej \"okręgówki”.
- 24.10.2007 19:56
W minionej kolejce drużyna Renicom Wierzchowiska przegrała po raz dziewiąty z rzędu. Ostatni raz zawodnicy prowadzeni przez grającego trenera Sebastiana Gołębia zwyciężyli... 19 sierpnia w starciu z BKS Lublin. Po tym meczu zajmowali nawet fotel lidera. Ale z każdą następną kolejką było już coraz gorzej. Teraz beniaminek plasuje się na trzeciej pozycji. Ale od końca.
- Jest jakiś zastój w grze zespołu i nie widać żadnej poprawy - przyznaje Andrzej Chyliński, prezes klubu z Wierzchowisk. Oprócz słabych wyników nie podoba mu się też atmosfera panująca w drużynie. - Niektórzy zawodnicy chyba nie dorośli do gry w \"okręgówce”. Stąd nerwy i dużo krzyków na boisku - dodaje. W tej sytuacji niewykluczona jest zmiana na stanowisku szkoleniowca. - Jesień na pewno dogramy z tym trenerem. Ale myślimy o tym, co będzie dalej. I zmiana chyba nastąpi - mówi prezes Chyliński. Główny zarzut pod adresem Gołębia to nietrafione ustawienie drużyny, wspomniana już zła atmosfera. - Pierwsze mecze nam wyszły, bo piłkarze mieli animusz, byli na fali po awansie z klasy A. Teraz wszystko siadło. Trener poprzestawiał zawodników na inne pozycje i gra nie jest taka, jak powinna być - uważa szef klubu.Do zakończenia rundy jesiennej pozostały już tylko trzy kolejki. Wierzchowiska czekają mecze na wyjeździe z Opolaninem Opole Lub. i Cisami Nałęczów oraz u siebie z Koziołkiem Lublin.
W klubie liczą, że zła karta wreszcie się odwróci. Choć takie oczekiwania są już od dwóch miesięcy. - Największe szanse na punkty mamy w spotkaniu z Koziołkiem.
Tym bardziej że chłopaki mają porachunki z lubelską drużyną jeszcze za grę w klasie A i są żądni rewanżu - przekonuje Andrzej Chyliński.
Mimo wszystko Wierzchowiska i tak spisują się lepiej niż BKS Lublin, który jako jedyny zespół z ligi nie wygrał jeszcze meczu i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Trzeci z beniaminków Hetman Gołąb jest przedostatni. Najlepiej ze wszystkich nowicjuszy sprawuje się GKS Gościeradów, który plasuje się w środku stawki. Do tego, jako jeden z dwóch zespołów, może się pochwalić wygraną z liderem POM Iskrą Piotrowice.
Reklama













Komentarze