Trudna terapia
Piłkarze Motoru mieli dwanaście dni na otrząśnięcie się z pogromu doznanego we Wrocławiu, gdzie przegrali ze Śląskiem aż 1:10.
- 25.10.2007 17:28
Dziś lublinianie zmierzą się w Gdyni z kolejnym bardzo silnym przeciwnikiem - Arką, i oby to spotkanie nie było terapią wstrząsową.
- Mam nadzieję, że drugi raz nie przytrafi nam się taka wpadka - powiedział Ryszard Kuźma, trener Motoru. - Zawodnicy powinni inaczej zareagować na ostatnie wydarzenia, zagrać z charakterem. Przegrać zawsze można, ale jak widać rozmiary porażek także mają znaczenie. We Wrocławiu zespół szybko się załamał.
W Gdyni trudno będzie odbudować morale, ponieważ walka o punkty z głównym pretendentem do awansu do ekstraklasy na pewno nie będzie spacerkiem. A w kadrze Motoru znowu zabraknie kilku podstawowych zawodników. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić kapitan zespołu - Paweł Maziarz, strzelec honorowego gola w feralnym meczu ze Śląskiem. Na środku obrony zabraknie kontuzjowanego Dawida Ptaszyńskiego. Pod znakiem zapytania stoi gra Kamila Stachyry oraz Daniela Koczona, najlepszego strzelca Motoru (8 goli), czołowego snajpera II ligi. - Dopiero w Gdyni okaże się, czy będę mógł zagrać - stwierdził Daniel Koczon. - Naciągnąłem mięsień i noga wciąż mnie boli.
Do kadry powrócą rekonwalescenci - Denis Ljaszko i Piotr Karwan, a Paweł Tomczyk już zakończył przymusową przerwę za czerwoną kartkę.
W ekipie Arki brakuje napastnika Marcina Chmiesta, który nadal boryka się z kontuzją kręgosłupa, ale trener Wojciech Stawowy i tak ma bogaty wybór. W dzisiejszym meczu wystąpią: Bledzewski - Sokołowski, Sobieraj, Weinar, Kowalski - Mazurkiewicz, Moskalewicz, Bartosz Karwan - Nawrocik, Wachowicz, Wróblewski.
Szkoleniowiec gdynian preferuje grę w ustawieniu 4-3-3, takim samym, jak Motor, ale trener Stawowy ma do dyspozycji bardziej doświadczonych zawodników, z bogatą I-ligową przeszłością. Kibicom nie trzeba przedstawiać Bartosza Karwana, byłego piłkarza Herthy Berlin i Legii Warszawa, Damiana Nawrocika (Lech Poznań) czy Olgierda Moskalewicza (grał m.in. w Pogoni Szczecin, Wiśle Kraków i Zagłębiu Lubin), który w tym sezonie zdobył już 8 goli. Ale nawet zbiór gwiazd nie uchronił Arki (za udział w korupcji rozpoczęła sezon z 5 ujemnymi punktami) od dwóch porażek - 0:2 z GKS Jastrzębie i 1:3 z Piastem Gliwice.
- Wielu komentatorów uważa, że ostatni wynik Motoru oznacza, że nie będziemy mieli najmniejszego problemów ze zdobyciem kompletu punktów - powiedział trener Arki. - A ja przestrzegam przed lekceważeniem rywali. Moim zdaniem Motor to wartościowa drużyna, a porażka ze Śląskiem była przykrym wypadkiem przy pracy. Nie liczę na powtórkę rezultatu. Myślę, że spotkanie będzie ciekawe i kilka tysięcy kibiców miło spędzi wieczór na stadionie.
Szkoleniowiec gdynian jest ciekawy występu dwóch gdyńskich piłkarzy wypożyczonych do Motoru - Michała Płotki i Mateusza Kołodziejskiego.
Reklama













Komentarze