Reklama
Minuta, która wstrząsnęła Motorem
Ćwierć wieku czekali kibice obu drużyn na kolejne ligowe spotkanie. Mowa o meczu Arki Gdynia z Motorem Lublin,
- 26.10.2007 21:24
po którym niestety więcej powodów do zadowolenia mieli sympatycy gospodarzy. Główny faworyt do awansu do ekstraklasy okazał się bezlitosny dla lublinian i mimo, że nie skopiował wyniku Śląska Wrocław (1:10), to jednak wygrana 2:0 była w pełni zasłużona. Gospodarze już w 7. min. mogli prowadzić, jednak strzał Bartosza Karwana trafił w poprzeczkę. W niczym to jednak nie zmienia faktu, że losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie. A dokładnie mówiąc w przeciągu... minuty. Najpierw kapitalnym strzałem z 30 m popisał się Tomasz Mazurkiewicz, a chwilę później na listę strzelców wpisał się znany z występów w Hetmanie Zamość Łukasz Kowalski. Mimo szybko objętego prowadzenia miejscowi nie mieli zamiaru spocząć na laurach. Pod bramką Przemysława Mierzwy często było gorąco, a najdogodniejsze okazje zmarnowali Mazurkiewicz, Marcin Wachowicz i Radosław Wróblewski.
Co grał Motor? Akcji stworzonych przez lublinian pod bramką rywala policzyć było można na palcach jednej ręki. Najlepszą z nich miał Denis Liaszko, jednak strzał naszego zawodnika wyłapał Andrzej Bledzewski. Warto dodaj, że Motor nie dość, że stracił kolejne punkty, to w najbliższych spotkaniach będzie musiał sobie radzić bez Michała Płotki, który w 75 min został wyrzucony z boiska.
W drugim rozegranym wczoraj meczu Piast Gliwice, po golu Jarosława Kaszowskiego, pokonał Polonię Warszawa.
Bramki: Mazurkiewicz (16), Kowalski (17).
Arka: Bledzewski - Sokołowski, Weinar, Sobieraj, Kowalski, Karwan, Nawrocik (46 Niciński), Mazurkiewicz, Moskalewicz, Wachowicz, Wróblewski.
Motor: Mierzwa - Tomczyk, Płotka, Żmuda, Misztal, Syroka, Karwan, Ocholeche (73 Feliński), Liaszko (73 Stachyra), Kołodziejski, Prędota.
Żółte kartki: Wachowicz (A) - Ocholeche, Prędota, Liaszko (M). Czerwona kartka: Płotka (Motor, w 75 min za faul). Sędziował: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Reklama













Komentarze