Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będą mieć własne 998

Za dwa tygodnie do Dęblina przeprowadzi się kilku strażaków z Ryk. Będą dyżurować w siedzibie OSP na Masowie.
Dzięki temu znacznie skróci się czas dojazdu straży do wypadków i pożarów na terenie Dęblina. Teraz na pomoc trzeba czekać, aż przyjedzie rycka straż. Trwa to od 15 do 20 minut. Jeśli jednak na akcję wyjadą strażacy z Dęblina, dojazd zajmie im około pięciu minut. - W takim czasie strażacy z Dęblina dojadą do każdego miejsca w mieście - ocenia Krzysztof Miłosz, komendant powiatowy PSP w Rykach. Przymiarki do utworzenia posterunku straży w mieście pojawiły się w ubiegłym roku. Dotąd w Dęblinie działali jedynie strażacy-ochotnicy. Urząd Miasta zdecydował o sfinansowaniu rozbudowy siedziby OSP, tak aby znalazło się tam miejsce także na posterunek Państwowej Straży Pożarnej. Prace budowlane właśnie się zakończyły. - Część robót będziemy chcieli skończyć w przyszłym roku - mówi Marek Basaj, sekretarz w Urzędzie Miasta w Dęblinie. - Została jeszcze elewacja i wykończenie piętra. Miasto, przedstawiciele Komendy Powiatowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej podpisali w tym tygodniu porozumienie o nieodpłatnym użyczeniu pomieszczeń w budynku na potrzeby tworzonego posterunku. - Teraz zajmiemy się wyposażeniem pomieszczeń i stworzeniem systemu łączności pomiędzy komendą w Rykach a posterunkiem w Dęblinie - mówi komendant Krzysztof Miłosz. Na posterunku całodobową służbę będą pełnić strażacy oddelegowali z Ryk. Będzie to po trzech ludzi na zmianie. Do Dęblina zostanie także \"oddelegowany” jeden wóz z Ryk. Samochód będzie wyposażony w zestaw narzędzi hydraulicznych, potrzebnych do akcji strażaków podczas wypadków drogowych, sprzęt ochronny zabezpieczający strażaków w strefach skażenia i zadymionych czy zestaw odzieży do usuwania np. gniazd os czy szerszeni. Posterunek z Dęblina będzie działać nie tylko na terenie miasta. Strażacy będą też wyjeżdżać na część terenu gminy Ryki i do zdarzeń na terenie gminy Stężyca. - Informacja o zdarzeniu trafi do stanowiska kierowania do komendy - tłumaczy Krzysztof Miłosz. - Jeśli będzie to np. poważny wypadek, na miejsce wyślemy także posiłki z Ryk. Ale zanim one dojadą, na miejscu już będzie działały siły z posterunku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama