Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Doktorat z pecha

Jak grać ładnie w piłkę, stwarzać sytuacje podbramkowe i żeby jeszcze z punktów cieszył się ktoś inny -
- taki temat pracy magisterskiej na AWF drużyna świdnickiej Avii rozpracowałaby perfekcyjnie. Po swoim ostatnim występie w Dębicy \"żółto-niebiescy” zebrali dość materiałów, aby otworzyć nawet przewód doktorski. - Nie wiem co powiedzieć. Podobno IV Rzeczpospolita się skończyła, a nasz pech trwa - z przekorą przyznawał po meczu zdruzgotany Maciej Kleszcz. W zasadzie tylko przeciwnością piłkarskiej fortuny można tłumaczyć kolejną porażkę Avii. Świdniczanie zaproponowali Wisłoce ciekawy futbol, dyktowali warunki gry, przeważali, ale nie potrafili wstrzelić się w bramkę Marcina Zarychty. A sytuacji ku temu było całe mnóstwo. Powodzenie powinien przynieść choćby rzut wolny Macieja Kleszcza z 20 m. Obrońca uderzył mocno, precyzyjnie, ale Zarychta zdołał przenieść piłkę ponad poprzeczką. Na bramkę nie doczekał się również Sebastian Orzędowski, który niepokoił dębiczan strzałami z dystansu. Golem zapachniało przy rzucie rożnym, po którym futbolówkę głową uderzał Paweł Pranagal. W 29 minucie Michał Wolański dośrodkował w pole karne, na głowę Mateusza Wolańskiego. Jedyny dębiczanin w polu karnym Avii nie zdołał jednak dotknąć piłki. Wyręczył go Damian Rusiecki. Odbita od świdniczanina piłka wpadła do siatki Karola Kurzępy. - Wisłoka wypracowała cztery dośrodkowania w pole karne i zdobyła bramkę. My mieliśmy takich akcji chyba trzydzieści, do tego dziesięć rzutów rożnych i nic. Piłka jest niesprawiedliwa. Zagraliśmy dobry mecz i mogę tylko pochwalić swoich chłopaków - mówi trener Avii Grzegorz Komor. Po stracie bramki goście ruszyli do ataku. Avia w pełni kontrolowała boiskowe wydarzenia, jednak nie potrafiła znaleźć recepty na bardzo dobrze broniącego Zarychtę. - Gdybym miał rozegrać to spotkanie jeszcze raz, zrobiłbym wszystko dokładnie tak samo. W Świdniku szykuje się smutna zima - kręci głową opiekun \"żółto-niebieskich”. (Greg) Wisłoka Dębica - Avia Świdnik 1:0 (1:0) Bramka 1:0 - Rusiecki (29, samobójcza). Składy Wisłoka: Zarychta - Kleinschmidt, Konrad, Jędrusiak, Król - Kantor (83 Koczot), Królikowski (55 Zołotar), Mateusz Wolański, Michał Wolański, Kalita, Kubisztal (46 Bielatowicz). Avia: Kurzępa - Kleszcz, Zieliński (75 Wilczyński), Maciejewski, Kubiak - Rusiecki (60 Tomczuk), Chmielnicki, Orzędowski, Gralewski - Bugała - Pranagal. Żółte kartki: Bielatowicz, Kubisztal (W) - Kubiak, Kleszcz (A). Sędziował: Jacek Lis (Śląski OZPN). Widzów: 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama