Jeśli ktokolwiek liczył na grad bramek w Łęcznej, to srodze się zawiódł. Rezerwy Górnika tylko dwoma bramkami pokonały outsidera Unię Bełżyce.
Marcin Prażmowski
29.10.2007 11:11
Gole padły w końcówce pierwszej połowy.
Skazana na pożarcie Unia zagrała bardzo defensywnie. - Ciężko się rywalizuje z takim rywalem. Zamurowali dostęp do własnej bramki i mimo wielu wrzutek w pole karne, mieliśmy wyraźnie problemy z oddaniem celnych strzałów - podkreśla Tadeusz Łapa, trener Górnika II. Losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie, kiedy najpierw po celnym dośrodkowaniu Daniela Krakiewicza celną główką popisał się Łukasz Stefanik, a w doliczonym czasie z 20 m huknął Adrian Stępień. Gospodarze mogli i powinni prowadzić wyżej, ale sytuacji sam na sam z Marcinem Narewskim nie wykorzystał Robert Wagner. - Zupełnie jakby przestał wierzyć w swoje umiejętności. Nie dość, że nie zdobywa goli, to przegrywa wiele pojedynków - żali się szkoleniowiec \"zielono-czarnych”.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze prowadzili grę, a bełżyczanie się bronili. Trzeba przyznać, że w tym fragmencie skutecznie, bo nie stracili już gola. Chociaż bliski wpisania się na listę strzelców był Jarosław Pawelec, po którego strzale piłka trafiła w słupek.
Podopieczni trenera Zbigniewa Wójcika tylko raz poważnie zagrozili bramce Łukasza Witkowskiego. W 85 minucie, po rajdzie i dośrodkowaniu Tomasza Gołofita, Patryk Bernat z 5 metrów trafił piłką w słupek. - Kolejny raz pokazaliśmy, że potrafimy grać w Łęcznej. Przecież przed rokiem przegraliśmy minimalnie. Teraz też wynik mógł być mniejszy, jednak w porównaniu z wcześniejszymi, jest jednym z lepszych. Oczywiście trudno się cieszyć po kolejnej porażce, ale udowodniliśmy, że potrafimy odpowiednio się zmobilizować i jest to dobry prognostyk przed najbliższym meczem - przyznał Piotr Gałkowski, kapitan Unii.
- Najbardziej cieszą punkty. Niestety, ciągle brakuje nam jednego, szybkiego napastnika - podsumował trener Łapa.
Bramki: Stefaniuk (40), Stępień (45).
Górnik II: Witkowski – Wywrocki, Klajda, Stefaniuk, Kuśmirek, Gromba, Wasil (56 Pawelec), Stępień, Klimkiewicz (46 Roczon), Krakiewicz (67 Zielony), Wagner (46 Gozdek).
Unia: Narewski (46 Szczucki) – Stępniewski, Żmuda, Czępiński, Jezierski, Walęciuk, Mokijewski, Gałkowski, Skrzypczyński (46 Kołodziej), Gołofit, Bernat.
Żółte kartki: Kuśmirek, Wasil (G) – Stępniewski, Jezierski (U). Sędziował: Ignaciuk (Biała Podlaska). Widzów: 100.
Komentarze