Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ostatni gwizdek

Rozmowa z Markiem Piotrowiczem, pomocnikiem Orląt Spomlek Radzyń Podlaski
• Od kiedy jest pan zawodnikiem Orląt? – 1 lipca minęły trzy lata. • To nie za długo? – Chyba nie, skoro w tym czasie nie otrzymałem konkretnych propozycji z innych klubów. Ale nie ukrywam, że chciałbym już spróbować czegoś innego. • Co jaki czas piłkarz powinien zmieniać zespół? – Jeśli ktoś jest zadowolony z klubu, który organizacyjnie jest poukładany, a drużyna walczy o wysokie cele, to może nawet w ogóle nie myśleć o zmianie barw. A jeśli jest inaczej, to co dwa lub trzy lata. • Najwyższa też chyba pora wyrwać się z trzeciej ligi. – W Orlętach występuję w niej od półtora sezonu. A wcześniej, kiedy miałem 17 lat, w Białej Podlaskiej przez rundę „zaliczałem ogony”. Pewnie, że chciałbym zagrać gdzieś wyżej, ale jestem tam, gdzie mnie chcą. • 26 lat to wiek optymalny dla piłkarza. – Dlatego wiem, że to prawie ostatni gwizdek, aby spróbować swoich sił gdzieś indziej. I zmierzyć się z nowym wyzwaniem. Nie wiem czy podołałbym zadaniu, ale wiem, że próbować warto. I jeśli tego nie zrobię, będę kiedyś żałował. Nie mam już tak wiele czasu, aby pograć na wysokim poziomie. • Do kiedy ma pan kontrakt z Orlętami? – Do grudnia 2008 roku. Jednak Włodzimierz Chlebek podczas finalizowania kontraktu mówił mi, że umowę będziemy mogli skrócić, jeżeli pojawią się oferty. Runda już się kończy i nadeszła pora, aby z trenerem i prezesem usiąść do rozmów. • A jeśli się nie zgodzą? – Z niewolnika nie ma pracownika. Jednak ufam, że dojdziemy do porozumienia. • To skąd napłynęły te oferty? – Na razie, najbardziej sprecyzowana z Hetmana Zamość. Już otrzymałem zaproszenie na kontrolne mecze Hetmana z Koroną Kielce (14 listopada) i GKS Bełchatów (17 listopada). W tej sprawie do Radzynia ma zostać przesłany faks. • A Górnik Łęczna, który zapowiada castingi? – Latem byłem na testach, a potem w lidze ludzie z Górnika też widzieli mnie w akcji. Dlatego wiedzą na co mnie stać. • Hetman i Górnik to, podobnie jak Orlęta, kluby tylko trzecioligowe. – Jednak z większymi perspektywami i szansami na grę, z powodzeniem, w wyższej lidze. Pozostanie w Radzyniu oznaczałoby zatrzymanie się w miejscu, a może nawet cofanie. • Zespoły z pierwszej i drugiej ligi nie pytały o Marka Piotrowicza? – Otrzymałem sygnał, że jeden z klubów ekstraklasy chciałby mnie sprawdzić. Ale na razie nie powiem, o który chodzi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama