Nagła metamorfoza
Tylko kataklizm może odebrać awans do kolejnej fazy Pucharu EHF piłkarkom ręcznym SPR Safo.
- 06.11.2007 11:37
Lublinianki, w pierwszym meczu 3. rundy tych rozgrywek, rozbiły Zagłębie Lubin dziesięcioma bramkami. Mistrzynie Polski, oprócz efektownej wygranej, zaprezentowały grę jaką życzylibyśmy sobie widzieć w każdym ze spotkań.
Na taki mecz w wykonaniu podopiecznych trenera Jana Packa kibice czekali od... początku sezonu. SPR Safo wreszcie zagrało po mistrzowsku. Doskonała postawa w obronie, skuteczna gra w ataku i co najważniejsze niemal brak prostych technicznych błędów (nareszcie!), tak w skrócie podsumować można występ lublinianek. - Średnio w każdym ze spotkań popełniałyśmy ponad dwadzieścia błędów. Teraz w samej pierwszej połowie przydarzyły nam się tylko dwa, a w całym meczu kilka - trafnie zauważa Sabina Włodek, której cztery bramki z rzędu, zdobyte w końcówce spotkania, dobiły \"Miedziowe”.
Skąd więc taka nagła metamorfoza? - Po ligowym meczu w Lubinie wiedziałyśmy, że teraz, aby się zrewanżować Zagłębiu, musimy być maksymalnie skoncentrowane. Bo przecież umiejętności nam nie brakuje - odpowiada kapitan lubelskiej \"siódemki”. I faktycznie mobilizacja wypadła perfekcyjnie. - W Lubinie SPR Safo zagrało tak jak my tutaj - skwitowała doskonale znana kibicom w Lublinie Joanna Obrusiewcz. Zarówno ona, jak i inna zawodniczka byłego Monteksu Renata Jakubowska, nie były w stanie nic zrobić. Gospodynie całkowicie zneutralizowały poczynania rywalek, które nie miały pomysłu na grę. \"Miedziowe” po parkiecie poruszały się jak dzieci we mgle, ostrzeliwując słupki i poprzeczki. Przyjezdne i tak miały wiele szczęścia, bo kilka bramek rzuciły po rykoszetach. Ataki gospodyń były natomiast od podstaw przemyślane. Żadnej przypadkowości, tylko składne akcje i wyborna postawa Małgorzaty Majerek, wspieranej przez Dorotę Malczewską.
Nie trudno się więc dziwić frustracji trener Bożeny Karkut, która teraz ma prawdziwy ból głowy. Zresztą w identycznej sytuacji, jeszcze kilka dni temu, był Jan Packa. Jednak jemu z opresji udało się wyjść obronną ręką, dzięki czemu SPR Safo jest już jedną nogą w 4. rundzie Pucharu EHF. - Pamiętajmy, że kobieta zmienną jest - żartuje Sabina Włodek, która mimo wszystko przestrzega przed nadmiernym optymizmem. - Kto wie, co będzie za tydzień? Na pewno nie pojedziemy bronić wyniku - dodaje kapitan SPR Safo.
Norweski Byasen Trondheim jest pierwszą drużyną, która wywalczyła awans do 1/8 Pucharu EHF. Część zespołów dwumecz rozegra w najbliższy weekend.
Wyniki pozostałych meczów: Iuventa Michalovce – Levanger HK 36:28 * Orsan Elda Prestigio – Balonmano Sagunto 29:25 * Byasen HB Elite – LC Bruhl 40:25 i 38:20 * Galiczanka Lwów – BNTU-Belaz Mińsk 36:33 * Ormi-Loux Patras – Knjaz Milos 26:26 * Bayer 04 Leverkusen – Dinamo Wołgograd 32:26 * HCM Baia Mare – Ikast Bording 29:26 * Aalborg DH – Cornexi-Alcoa-Auto-Bahn 28:26 * Itxako-Navarra – Kubań Krasnodar 30:17 * Dunaferr NK – Don Rostów 33:23 * Mios Biganos – Stjarnan 27:26 * SPR Safo Lublin – Zagłębie Lubin 40:30.
Reklama













Komentarze