Reklama
Debiut mam za sobą
Rozmowa z Ryszardem Czyżem, trenerem piłkarek ręcznych Piotrcovii, byłym szkoleniowcem SPR Safo Lublin
- 07.11.2007 11:55
Dzisiaj o godz. 17 SPR Safo zmierzy się w Piotrkowie Trybunalskim z Piotrcovią. Spotkania obu zespołów od lat należą do ligowych klasyków. Dodatkowego smaczku potyczce dodaje fakt, że szkoleniowcem gospodyń jest Ryszard Czyż, poprzednik aktualnego opiekuna lublinianek Jana Packi.
• W Piotrcovii wiele się dzieje. Z klubu zniknęli jednego dnia prezes, kierownik drużyny i trener...
- Czy ja wiem czy wiele. Chyba tak samo, jak w każdym klubie. Spokojnie, nie doszukujmy się sensacji. Nastąpiły zmiany personalno-kadrowe, a ja zostałem pierwszym trenerem. Mój poprzednik Roman Jezierski odszedł, a ja? Powiem tak. Wcale się na to stanowisko nie pchałem. Taką decyzję podjął zarząd klubu. Zaproponowano mi posadę pierwszego trenera, wyraziłem zgodę i to wszystko.
• W debiucie było tęgie lanie w pucharowym spotkaniu z Lipskiem. Niemki nie dały wam żadnych szans.
- Debiut mam już za sobą. Znając rangę tamtego zespołu, nie spodziewałem się korzystnego rezultatu. Przed spotkaniem z Lipskiem przeprowadziłem raptem dwa treningi z drużyną. Teraz jest podobnie. Miałem mało czasu. Od powrotu z Niemiec nie minęło wiele dni i znów mamy przed sobą górkę - czyli mecz z Lublinem. Wiem, że nasze rywalki dokonały wzmocnień i zaczynają grać coraz lepiej. My się nie poddajemy, powalczymy o zwycięstwo.
• Doskonale zna pan lubelski zespół. Na kogo będzie pan polecał zwrócić szczególną uwagę?
- Musimy uważać na wszystkie zawodniczki, bez wyjątku. Zagrały dobry mecz z Zagłębiem Lubin. Lecz dobry wcale nie znaczy idealny. Lublinianki nie ustrzegły się błędów. Powinny wygrać zdecydowanie wyżej. Zaobserwowałem pewne mankamenty, które będziemy chcieli wykorzystać. Jak zaprezentuje się Piotrcovia? Musimy zagrać w sposób zdyscyplinowany i nie pozwalać sobie na momenty dekoncentracji. Nastawiamy się na ciężką walkę i chcemy osiągnąć zwycięstwo. Takie są założenia na mecz z SPR. Lubelscy kibice mnie znają i z pewnością wiedzą, że inaczej być nie może.
• Niedawno trener Andrzej Drużkowski przyznał, że jest rozczarowany grą SPR. Jego zdaniem, drużyna uczestnicząca w pucharach powinna prezentować wyższy poziom...
- Trener Drużkowski przegrał w lidze z SPR, więc mógł się wypowiadać. Ja wiem, że spotkanie oglądane w telewizji znacznie różni się od tego, w którym bierze się udział osobiście. Wolę więc wstrzymać się z ocenami do zakończenia swojego meczu.
Reklama













Komentarze