Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strażacy uwijali się, jak w ukropie

Ktoś zaprószył ogień w potężnym magazynie fabryki mebli przy ulicy Kilińskiego w Zamościu.
Jako pierwsi do gaszenia pożaru rzucili się pracownicy zakładu. Nie dali rady. Załogę trzeba było ewakuować, a na miejsce ściągnięto 4 zastępy strażaków zawodowych i pięć jednostek ochotników. Musieli nie tylko ugasić ogień, ale odnaleźć również dwóch uwięzionych w płonącym magazynie ludzi. Ostatecznie wszystko zakończyło się szczęśliwie. Taki finał akcji zakładał zresztą scenariusz, bo ten piątkowy pożar został zorganizowany w ramach dorocznych ćwiczeń zamojskich strażaków i współdziałającej z nimi policji oraz pogotowia. - Chodziło o doskonalenie w prowadzeniu działań ratowniczo-gaśniczych w obiektach magazynujących bardzo duże ilości materiałów palnych - wyjaśnia kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu. Dlatego właśnie wybrano jeden z magazynów firmy MAT produkującej w Zamościu meble. To duży obiekt, o powierzchni około 17 tys. metrów kwadratowych, a na dodatek składowanych w nim jest około 1000 ton różnego rodzaju materiałów łatwopalnych. (ak)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama