Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sołtys Teniatysk zginął w katastrofie kolejowej

W sobotę, ok. godz. 12 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Teniatyskach (Lubycza Królewska) audi wjechał pod pociąg.
Zginął kierowca auta, 42-letni Waldemar Długosz oraz jego 12-letni syn. Wypadek przeżyła 31-letnia żona kierowcy. W ciężkim stanie została przewieziona do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Waldemar Długosz był sołtysem Teniatysk. - To dla nas szok - nie kryje Józefa Prociewicz z Teniatysk. - Przecież sołtys był doświadczonym kierowcą, a drogę znał jak własną kieszeń. Ale ten nasz przejazd kolejowy jest zarośnięty krzakami i styka się z lasem. Widoczność jest tam bardzo ograniczona. To pewnie było przyczyną tej tragedii. Prowadzony rzez sołtysa samochód wjechał po pociąg pasażerski relacji Zamość-Wrocław. Lokomotywa wlokła za sobą wrak audi około 100 metrów. Po wypadku służby wstrzymały ruch kolejowy na trasie Lubycza Królewska - Hrebenne na cztery godziny. Na miejsce tragedii przyjechali mieszkańcy kilku wiosek. Od soboty tylko o tym rozmawiają. - Strażacy i policjanci dwoili się i troili, ale sołtysowi i jego synkowi nie mogli pomóc... - mówi jeden z miejscowych. - Tylko żona sołtysa wypadek przeżyła. Modlimy się o jej zdrowie. Mieszkańcy Teniatysk nie mogą odżałować zmarłego Waldemara Długosza. - Ze wszystkim można było do niego pójść. Wystarał się o budowę drogi i miał wiele planów... - mówi Robert Kwiatkowski. - To był prawy człowiek. Policja bada wszystkie okoliczności tragedii, by wyjaśnić, kto zawinił. (BN)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama