6-latek strzelił sobie w oko
Kulka z pistoletu-zabawki zraniła 6-letniego Filipa. Ma uraz oka i przebywa w szpitalu.
- 02.01.2008 19:10
Marcin Banaszek, tata chłopca mówi, że kupił pistolet na straganie bazarowym. - Syn wystrzelał już wszystkie kulki. Pistolet strzelał na pusto. Pech chciał, że wystrzelił jeszcze raz, gdy syn przyłożył go do oka.
- Wylew krwi do gałki ocznej lewej - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Jest przed konsultacją okulisty, który oceni, jak poważny jest uraz.
Ojciec chłopca dodaje, że z złożenia zabawka nie powinna robić krzywdy. - Ktoś to przecież dopuszcza do sprzedaży, kontroluje - uważa.
Anna Jawoszek z inspekcji handlowej mówi, że ojciec chłopca może zgłosić do nich to zdarzenie, a inspektorzy sprawdzą producenta oraz bezpieczeństwo używania zabawki. - Rynek zabawek jest cały czas kontrolowany. W ubiegłym roku nakazaliśmy producentom wycofanie 79 zabawek - dodaje. - Większość nieprawidłowości dotyczyła rozwiązań konstrukcyjnych i technicznych: odłączenia się od zabawki małych części, obecności ostrych krawędzi, przekroczonej energii kinetycznej wystrzeliwanych pocisków. Problemem wydają się być pistolety, których pociski wystrzeliwane ze zbyt dużą siłą, mogą stwarzać ryzyko uszkodzenia ciała dziecka lub innych osób.
Ze względu na zagrożenie życia i zdrowia dzieci z europejskich sklepów wycofano w ostatnim czasie ponad 20 milionów zabawek pochodzących z importu, głownie z Chin. Na rynku polskim też dominują zabawki produkowane w krajach Dalekiego Wschodu. (STEP)
Reklama













Komentarze