Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z Palikota trudno grosz wydusić

Trzeba było artykułu w prasie, żeby Janusz Palikot zapłacił zaległe składki ZUS. Jak sprawdziliśmy, z opłatami za czynsz też zalegał.
Wczorajsza \"Rzeczpospolita” napisała, że poseł Janusz Palikot notorycznie nie płacił składek ZUS za dwóch pracowników swojego biura poselskiego, m.in. za byłą dyrektor. Według dziennika, dług obejmował jeden miesiąc z 2005 roku i siedem miesięcy 2007 roku. Jeszcze we wtorek kwota do zapłaty wynosiła ponad 11 tys. zł. Ale wczoraj, po artykule w gazecie, Palikot spłacił dług. - Poseł nie ma zaległości - potwierdził nam Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału ZUS. - Nic nie wiedziałem o nieregularnym odprowadzaniu składek ubezpieczeniowych. Byłem przekonany, że są płacone na bieżąco. Za zaległości odpowiada dyrektor mojego biura - stwierdza Janusz Palikot. - Tak to moja wina, przeoczyłam sprawę składek - przyznaje Małgorzata Widomska, była dyrektor biura posła. Ale zaległości wobec ZUS to nie wszystko. Palikot nieterminowo płacił też za wynajem lokalu na filię swojego biura przy ul. Górniczej w Łęcznej. Prowadził ją do końca stycznia. - Mieli kilka miesięcy opóźnienia - przyznaje Grażyna Wziątek, główna księgowa Spółdzielni Mieszkaniowej \"Skarbek” w Łęcznej. - Ale w ostatni poniedziałek pracownik Palikota uregulował należność. - Chodziło o ok. 800 zł - tłumaczy Piotr Sawicki, obecny dyrektor biura posła. - Trudno jednak mówić o długu, bo spółdzielnia miała naszą kaucję. Spłata należności poszła właśnie z tej puli. Każdy poseł ma miesięcznie 10 150 zł na prowadzenie biura poselskiego. Dlaczego zatem Palikot nie płacił? - Jeśli poseł poważnie traktuje swoje obowiązki, a tak robi poseł Palikot, to tych pieniędzy nie wystarcza. Często poseł musiał płacić z własnej kieszeni - dodaje Sawicki. Palikot miał też i inne spięcia z prawem. Dziennik Wschodni opisał we wrześniu ubiegłego roku, jak mieszkaniec Kazimierza Dolnego poskarżył się na posła, że ten postawił nielegalnie mur sąsiadujący z jego działką. Do akcji wkroczył nadzór budowlany i nałożył na Palikota grzywnę. Jednak karę umorzył, bo polityk rozebrał mur. Od niedawna Palikot szefuje Komisji Przyjazne Państwo, która ma likwidować nieżyciowe przepisy. Poseł głośno mówi, że w pierwszej kolejności należy znieść pozwolenia na budowę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama